Oglądasz wiadomości znalezione dla zapytania: Test ze znajomości lektury
Wiadomość
  Inglisz dla opornych!

Troche mnie zzyma postawa egzaltowanych pieknodouchow co to jak szafran w
kuchni to tylko Kashmiri a jak angielski to tylko King's fucking English.


Skłonna jestem poprzeć przedpiścę. Rozmawiałam ostatnio ze znajomą
kioskarką, która za parę miesięcy dołącza do męża, który już siedzie w
Anglii. Nie chcę nikogo krzywdzić,  ale pani kioskarka nie wygląda na
osobę o zbyt starannym wykształceniu. I ilekroć coś u niej kupuję, widzę
rozłożony jakiś podręcznik do gramatyki. Hm... śmiem powątpiewać, czy
owa pani będzie rozmawiała z nowo poznanymi Angolami o zawiłościach
conditionali albo innego czorta, a po lekturze takiego podręcznika nie
sądzę, czy będzie w stanie spytać o drogę albo założyć konto w banku. I
nie czarujmy się, że potrzebuje tego angielskiego na poziomie choćby
FCE, bo nie sądzę, by była w stanie zdać choćby podstawowty test z
gramatyki polskiej. Nie potrzebuje tego, tak samo jak nie będzie
potrzebować superhiper znajomości angielskiego.

Joanna

 
  Gdzie sikaja cierpiarze?

Znajomosc miasta:
moze jestem nawiedzony, ale mimo, ze nie zarabiam na zycie wozeniem
innych,
plan miasta jest jedna z mpoich ulubionych lektur.
Cierpiarz czy zlotowa (czy ktos wie jaka jest roznica w tych
okresleniach?)
powinien znac miasto na wylot.

I nie tylko miasto ale i przepisy ruchu drogowego.
I tu rodzi sie pytanie:
Czy cierpiarz nie powinien byc wzorem dla innych kierowcow?


By zostac taryfiarzem w Londynie trzeba zdac zajebisty test z topografi
miasta (nie ktorym przygotowania zabieraja ponad 2 lata ale to jest
Metropolia przez duze M). Czepieasz sie ze leja po katach, a znajomosc
miasta maja w dupie. Taka jest polska specyfika: policjant bierze w lape,
lekarz bierze, (prawie) wszyscy kradna, urzednicy wiecej. Sobie nie mamy nic
do zarzucenia , widzimy tylko wady innych.

KAMIKAZE

  Abit BE6-II - zero problemów
Witam

Po kupieniu tej płyty naczytałem się tylu kalumni na pl.comp.pecet, że
montowałem ją z mieszanymi uczuciami.
Na szczęście niepotrzebnie.
Jedynym problemem było uruchomienie prehistorycznej (6-cio letniej)
karty dźwiękowej Aztech Sound Galaxy Basic 16 (ISA), która zawłaszcza
dwa przerwania. Jednak po przestudiowaniu instrukcji do płyty,
przestawieniu w BIOSie i ponownej instalacji Windy karta działa
idealnie, choć wg. jej producenta - nie powinna.
Co do UDMA/66 to hula na nim DESKSTAR 20GB IBM DPTA 7200 i w
półgodzinnym teście ciągłego transrferu zmniejszył się on od
początkowych ok. 23MB/sek. do ok. 16,5MB/sek. czyli dokładnie tyle, ile
podaje producent. Testy efektywnego transferu w aplikacjach: średnio ok.
23MB/sek
W konfiguracji: PIII550, 128MB RAM 133MHz, VooDoo3 2000, Quantum
Fireball 1,2 GB, CD-ROM, CD-RW,Karta sieciowa, obudowa ENLIGHT 7230
tytułowe zero problemów, jak na razie, jest rzeczywistością.

Pozdrawiam wszystkich zadowolonych użytkowników Abit BE6-II,
a wszystkim życzę Wesołych Świąt
Andrzej Kosmala

ps. Płyta ma b. duże możliwości, co niestety wymaga dokładnej znajomości
zasad konfigurowania sprzętu, uważnej lektury instrukcji dołączonych
zarówno do płyty, jak i urządzeń, oraz śledzenia podpowiedzi na stronach
internetowych producentów sprzętu.

  Jak orżnąć Allegro ?

No i poczytaj dwie rzeczy: słownik a potem netykiete.


spryt m IV, D. -u, Ms. sprycie, blm
<zdolność szybkiego, praktycznego radzenia sobie,
umiejętność odpowiedniego postępowania tak,
aby przyniosło ono korzyść

Wg mnie bohater poprostu jest sprytny - nie wiem o co tobie chodzi.
Gość ,który na niego donosi ( z czystej zawiści ,bo jak to wytłumaczyć)
jest typowym dla apa donosicielem .
Kiedyś to forum czytałem .Obecnie jest to marna lektura.
Tu wymuszacie stosowanie netykiety ,a sami zwyczajnie donosicie
"pracodawcy".

Bo jak bez znajomości tego drugiego idzie żyć, tak bez znajomości
pierwszego możesz mieć problemy podczas testów do gimnazjum.


     Sam miałeś takie problemy w szkole?
ps Bałwanku mój kochany dlaczego się nastawiasz na rozmowę z dzieckiem?
    Zbyt dużo ich jest na forum :D:D

 
  prosty kalkulator

| Twój przykład to test na znajomość np. notacji BNF lub RBNF (analizy
| składniowej)
| W tej notacji wyrażenie to:

| <wyrażenie::=<symbol=<wyrażenie
| <wyrażenie::=<składnik{,<składnik}
| <składnik::=<czynnik{<czynnik}
| <czynnik::=<symbol| [<składnik]

| ::= | { }
| to metasymbole BNF

| =,[] symbole RBNF

Czy moglbym prosic o jakies dobre zrodlo informacji
(najlepiej na necie) na temat tych notacji BNF i RBNF.
Zupelnie nie wiem co to jest i do czego sluzy.

zagadnienie i to dobrze.

[cut]

Te dziwne zapisy pozwolilem sobie wyciac poniewaz nie
mam bladego pojecia o co w nich chodzi.
Najpierw musze chyba co nieco poczytac (tylko pytanie gdzie)
na ten temat.
Dziekuje za pomoc i pozdrawiam,
soovack


Algorytmy + Struktury Danych = Programy
Autor: Niklaus Wirth (dostępna w jez. Polskim)
Świetny podręcznik - polecam

przyjemnej lektury...

  Windows 96

On 1997-02-15 nyce_guy said:

   | On 1997-02-13 nyce_guy said:
   |    Ludzie wybieraja OS ze  w z g l e d u  na software.
   | Gdyby tak bylo to na wiekszosci
   | komputerow w firmach bylby zainstalowany DOS.
   | Pozdrowienia!!Stanislaw Chmielarz
   | UNIPROJEKT Warszawa fax 48-22-673-11-67
   Ooops, kolega pisze pewnie z Zimbabwe.

Jezeli wedlug Twojej znajomosci geografii
Warszawa lezy w Zimbabwe to chyba wyksztalcono
Cie w USA. Polecam lekture oprogramowania dla
firm dowolnej firmy handlujacej oprogramowaniem.
Dla bibliotek 95% oprogramowania jest pod DOS.
Jak jest z Hurtowniami, Aptekami nie podam liczby
ale pewnie podobnie.
Pozdrowienia!!Stanislaw Chmielarz

UNIPROJEKT Warszawa fax 48-22-673-11-67

`[1;34;44mNet-Tamer V 1.05.1 - Test Drive

  I jak po maturze PRÓBNEJ?
HM wydawało mi się, że tematy są w miarę proste. Wybrałam pierwszy ze względu na mierna znajomość lektury z drugiego. Powiem szczerze, że test zajął mi więcej czasu niż zwykle, potem z wypracowaniem pisałam i pisałam... byłam nawet zadowolona, do momentu ujawnienia klucza niestety... napisze jak będę znała wyniki, ale myślę ze super nie będą
  Do naszych przyjaciół uczni
Hej,

Dysleksja, a raczej powszechnie stwierdzana i potwierdzana stosownym zaświadczeniem dysortografia polega raczej na przestawianiu chyba liter lub ich gubieniu, a nie myleniu RZ z Ż, czy U z Ó, choć to pewne uproszczenie oczywiście.
Tak czy siak, aby otrzymać to zaświadczenie - czyt. GLEJT DO ŁATWIEJSZEGO PRZEJŚCIA MATURY - należy BEZWZGLĘDNIE ZALICZYĆ STOSOWNY TEST SPRAWDZAJĄCY ZNAJOMOŚĆ ZASAD PISOWNI !!!
Więc, gdy taki dyslektyk przyswoi te zasady i trochę poćwiczy, to nagle dyslektykiem być przestaje.

Podsumowując - wiem, że wielu dyslektyków pisało mi po angielsku o niebo lepiej niż pozostała niedyslektyczna część gawiedzi.
Drugie primo - gdy sam zapadłem na tę chorobę, około klasy 5 szkoły podstawowej, to mi matka zaserwowała 3 dyktanda dziennie i po 2 tygodniach nastąpiło cudowne uzdrowienie.

Wiem, że zdarzają się przypadki ewidentne - rzekłbym może 1% populacji - a nie 10 - 15%, ale wiele osób dotyka wtórny analfabetyzm - choroba cywilizacyjna nękająca cały świat, jako wynik postępu technologicznego.
- korekta pisowni Worda - nie trzeba myśleć, komputer podkreśli, albo od razu poprawi błedy
- SMS - język dla nich typowy ma w dópie poprawność
- czytanie, a raczej jego zanik - lektury zastępowane brykami i innymi opracowaniami w pigułce
- rozrywki intelektualne - np. krzyżówki - to juz historia - wielu woli tylko strzelanki na komputerze, seriale i inne tego typu odmurzdżajonce pierdoły

itd, itd

ja tam w każdym razie nadal trzymam słownik ortograficzny pod ręką

pozdr wionka
  Off Topic
Dla mnie obecna matura to jakieś nieporozumienie Nie rozumiem zupełnie po co przez trzy lata przerabia się zagadnienia z literatury, skoro sam egzamin opiera się na teście "czytania ze zrozumieniem" (LOL) i wypracowaniu, które można napisać bez znajomości danych lektur, bo najistotniejszy fragment potrzebny do pracy pisemnej jest podany
  Off Topic

Divinity:

Dla mnie obecna matura to jakieś nieporozumienie Nie rozumiem zupełnie po co przez trzy lata przerabia się zagadnienia z literatury, skoro sam egzamin opiera się na teście "czytania ze zrozumieniem" (LOL) i wypracowaniu, które można napisać bez znajomości danych lektur, bo najistotniejszy fragment potrzebny do pracy pisemnej jest podany

ziomku a nie jest tak ze swoje tezy, przemyslenia itp musisz poprzec przykładami z literatury?
jak ja pisałem starą maturę to był jeden wolny temat i tam mozna było popłynąc... teraz nowa matura jest cala tak? lol

  politologia egzamin
Hej

Mysle nad studiowaniem politologii lub socjologii, juz studiuje na 3 roku Bibliotekoznawstwa, ale chce poszerzyc swoje horyzonty..
Mam prosbe. Prosze podajcie wykaz lektur z ktorych nalezalo by sie przygotowac do egzaminu, lektur zalecanych przez wykladowcow i ktore Wam sie przydaly, moze macie dostep do jakiegos informatora?.
Chodzi o takie egzaminy (dla przypomnienia)
Politologia:
Test z wiedzy o społeczeństwie
Ttest z zakresu wiedzy politologicznej (polityczno-społeczno-gospodarcze zagadnienia współczesności)

Socjologia:
Test z historii XIX i XX wieku oraz znajomości współczesnych zagadnień społeczno-kulturowych

Rozumiem ze historie trzeba znać i te wiedze zdobywalem i zdobywam... chodzi mi glownie o wiedze "specjalistyczna"..

pozdrawiam
  Właśnie czytam...
A ja czytam trzeci tom Lalki. Tzn. jeszcze nie czytam, ale mam zamiar zdjąć go z półki jakoś dziś lub jutro i może zacznę czytać ;x Przeraża mnie fakt, że miałam w wakacje przeczytać zaległe lektury, tj. wszystkie z I i II klasy, a skończy się tylko na Lalce ._. Nic to. Mam zamiar napisać maturę bez znajomości lektur. Jestem dobra w pisaniu o czymś, o czym nie mam pojęcia, bo tak właśnie musiałam robić do tej pory na wszystkich próbnych maturalnych testach i za każdym razem chociaż te 80% było >>"

Poza tym, Jak czytać malarstwo de Ryncka. Ksiązka ma 180 stron i składa się w 90% z obrazków. Założyłam sobie, że będę czytać codzienie chociaż trzy dzieła. A potem osiem tomów encyklopedii sztuki, sześć segregatorów Wielkich Malarzy, ta dziwna seria z jakiejś gazety ładnie wydana, dwa tomy Osińskiej i może jakoś to będzie.
  Test gimnazjalny
Ale egzamin gimnazjalny nie jest po to aby sprawdzić znajomość lektur, tylko po to żeby sprawdzić logikę, czytanie ze zrozumieniem itd. (wiem, że to głupie, ale to prawda) 'Kamienie na szaniec' zostały pominięte w nowym kanonie lektur dlatego, że podobno sa trudne dla zrozumienia.
Szkoda mi tych uczniów, bo oni nie zawinili (chodzi mi oczywiście o tych, którzy nie przerabiali w ogóle tej książki) bo wina w tym przypadku lezy po stronie nauczyciela. a do tych co opracowali te książki, a mimo to mają pretensje nie rozumiem. Przecież takich książek nie da się ot tak zapomnieć, chyba, że ktoś przeczytał streszczenie na pół strony. Ja 'kamienie na szaniec' miałam w 1gim i jakoś dobrze pamiętam treść tej książki. Dlatego też jestem zadowolona z takiego tematu na teście.
czytałam wczoraj taki artykuł i z niego wynika, że powtórzenie egzaminu jest niezgodne z prawem.

A co sądzicie o teście z jezyka obcego, w przyszłym roku? Mi sie ten pomysł podoba i żałuje, że nie mógłby być już w tym roku. Wiem, że to ogromny stres itd, ale chodzi mi o to, ze, np. jakaś osoba ma 4 z jezyka obcego u jakiegoś mało wymagającego nauczyciela a jakaś inna ma 3 a umie wiecej, bo ma bardziej wymagającego nauczyciela i ma przez to mniej punktów doliczanych z ocen.
Przepraszam, że tak zagmatwanie pisze, ale to przez to, że przed chwila wstałam.
  Marudnik
Na łacinę są nie słówka tylko gramatyka, a ja się jeszcze gramatyki żadnego języka, włączając polski nie nauczyłam...

na specjalizację jest test z pojęć i korekta do zrobienia, więc przydałoby się znajomość ze słownikiem interpunkcyjnym odświeżyć, bo nie mam pojęcia jakiego typu pytania będą (tj. podchwytliwe, czy nie)

Antyk antykiem, ale ja mam jeszcze lektury do czytania...
  Lektura czy jej streszczenie?
Mistrza i Małgorzatę czytałam w tamtym roku, bez żadnego przymusu, dla własnej przyjemności w wolnym czasie, bo mi kilka osób polecało. I strasznie się zawiodłam, nie podoba mi się w ogóle...
To trudna książka... ja po drugim czytaniu ją pokochałam

Ja nie mogę czytać streszczeń bo nic nie wiem z tego
Muszę przeczytać oryginalny tekst, takie przyzwyczajenie mam z liceum gdzie były tak trudne testy ze znajomości lektury (i to w w pierwszym dniu przerabiania jej więc trzeba ją było wcześniej przeczytać) że każdy miał wszystko przeczytane ze strachu

Na studiach tez nawet jak mam 40 lektur z jednego kanonu narodowego i 30 z drugiego ( ) to i tak czytam wszystkie
  Szkoła
Ale niektorych należy zachęcać do nauki, jak się zachęci to będzie chciał.


nie wiem jakie szkolenie pedagogiczne przechodza nauczyciele ale cos im to zachecanie nie idzie =]

Z moją polonistką na streszczeniach za dobrze Ci nie pójdzie. Lektura wymagana, bo podchwytliwe pytanie są nie z treści, tylko z jej rozumienia. A są takie fragmenty gdzie postępowanie bohatera jest "artystycznie sformułowane" i to trzeba zinterpretować itd

well tzw interpretacje tekstu mamy na kazdej lekcji gdzie omawiamy literature(zazwyczaj w formie karnej kartkowki) a i testy ze znajomosci lektury nie naleza do najprostszych (dlatego tez na sprawdzianie zajmuje ise pozycje strategiczna kolo kolezanki ktora lekturke przeczytala )
  Szkoła
A, ktoś tu jeszcze....cuth.Wiesz, ciężko być dumnym z ministra, który nie wie kto napisał "Naszą Szkapę"(pani Konopnicka).

No b. bym chciał, żeby obecnemu ministrowi zrobić test ze znajomości lektur.. Bo póki co swoim pomysłem się mocno ośmieszył w moich oczach. Bo to co on robi, to nie jest jakieś hmm.. fanatyczne.. to jest głupota, a raczej 'strategia', zeby się dzieciom podlizać. Pisze dzieciom, bo tylko dziecko się może na tak tanie sztuczki nabrać.

PS.
Ja z resztą też nie wiem, kto napisał "Naszą szkapę"

EDIT:
A to przepraszam, moj błąd - niedoczytanie. Tak czy siak Giertycha za złego ministra (oprócz amnestii) nie uważam.
  Stosunki miedzynarodowe w Szczecinie
Statystka - jak dla mnie koszmarnie trudny test na zaliczenie, probki chyba sa jeszcze na stronie Instytutu, ale jak juz ktos zdal to na ustnym bylo bardzo sympatycznie.
Filozofia - kilkanascie pojec do opanowania i wyjasnienia na koniec na kole, pamieciowka.
HSM - cw - aktywnosc na cwiczeniach, nic trudnego. Wystarczy dac sie zauwazyc. Na konsultacjach poprzeczka troche wyzej, ale atmosfera sympatyczna Lepiej odpowiadac niz pisac.
HSM - egzam - 3 pytania, dwa z wykladow, jedno z lektur. Raczej proste. Wskazana znajomosc mapy. Do opanowania spora czesc Dobrzyckiego.
  rekrutacja czyli to co Woland lubi najbardziej ;)
Hihihihi. Z panią M.J. oczywiście miałeś?

haha oczywiscie przeczytalem niecala polowe lektur tak jak wszyscy (a podobno miala dwojek nawet nie stawiac za brak ich znajomosci )
a nie martwcie sie o test jesli przynajmniej troszke potraficie myslec samodzielnie a nie "dziobac" ( haha ) to zdacie ten test przynajmniej tak jak ja czyli te 88 pktow poleci
dont łory bi hepi a bedzie dobrze
a tak btw to skrot MJ smiesznie mi sie kojarzy wam tez?
  Filologia polska
Zgadza się, tak jak napisała już Marta - kolokwium to będzie z tych pogrubionych lektur na liście.

Skupcie się przy przygotowaniach do niego na tych lekturach:
* Gilgamesz
* Biblia
* Odyseja
* Tragedie antyczne
* Boska komedia
* Opowieści okrągłego stolu
* Pochwała głupoty
* Książę
* Tragedie Szekspira
* Don Kichot
* Fedra
* Don Juan
* Kubuś Fatalista
* Faust
* Zbójcy
* Czerwone i Czarne
* Pani Bovary
* Germinal i(i, nie "lub"!) Nana
* Panna Julia
* W poszukiwaniu straconego...
* Upiory
* Ulisses
* Ziemia Jałowa
* Mur
* Czekając na Godota

Zaznaczonych na tej liście jest więcej, ale nie przypominam sobie by były z nich pytania
I Marta ma rację - czytajcie dokładnie, bo w przeciwieństwie do egzaminu, gdzie potrzebna była raczej znajomość problematyki utworów, tu będą pytania o najdrobniejsze szczegóły treści!
Np. W jakiej sztuce zadebiutowała Nana?
Dlaczego panna Julia poszla do pokoju lokaja?
Kto jako jedyny oparł się Don Juanowi?
Kto pierwszy znalazł sw Gralla?

Tak więc jak widzicie pytania o szczegóły... Mam większość pytań z tego testu, który odbył się na naszym roku, zapisanych w wordzie... Co roku są bardzo podobne pytania, albo i takie same... Więc jeśli by ktoś chciał, to mogę użyczyć
  Szkoła
KLIK

Może jestem już staroświecki, ale na litość Boską - jak skandalem może być to, że wymagano od uczniów znajomości lektur? Jak tak dalej pójdzie, to w przyszłym roku gimnazjaliści dostaną od OKE treść zadań już na kilka miesięcy przed testami.
Litości, cyrki z terminami itepe były kiedy i ja kończyłem gimnazjum/liceum, ale jakoś nauczyciele potrafili sobie z tym poradzić - jeśli było wiadomo, że nie wyrobimy z materiałem to po prostu czytaliśmy nawet streszczenia, żeby mieć ogólne pojęcie o treści książki..
  Szkoła
Powiem tyle : Weźcie mi kurwa nic nie mówcie o szkole. Bo tak : klasówka jutro z fizyki, następnie próbne testy jakieś podobno, dwie lektury na za tydzień (Quo Vadis i coś tam jeszcze), znajomość WSZYSTKICH epok (poeci, dzieła, scharakteryzowanie), a także klasówka z matematyki z całego roku. Dobrze, że z chemii napisaliśmy tydzień temu, bo inaczej bym się chyba nie wyrobił. Na dodatek, skończy się spanie do 13-14, a zacznie wstawanie ledwo żywym o 6.30. A jak sobie pomyślę, że ferie mam dopiero 14 lutego, to też mnie szlag trafia. Cały styczeń muszę się pomęczyć i połowę lutego. Ehh, niedobrze, niedobrze. Przyjemna część tego postu, który teraz czytacie to to, że powrót do budy wiąże się z powrotem do fajnych klimatów. Wiecie, koledzy, koleżanki itp. Znowu będzie można zacząć zagadywać do fajnych lasek. Reasumując, powrót do szkoły ma swoje dobre i złe strony.
  Pytania i odpowiedzi o zajęcia i prowadzących
Hej, dziękuję za wszystkie porady i pomoc i oczywiście znowu mam pilne pytanko. Może wydawać się ono błahe , ale dla mnie to istotna sprawa, więc jeśli ktoś się orientuje, bardzo proszę o jak najszybszą odpowiedź . Myślę, że zwłaszcza wszechwiedzący Kuba coś może mi w tej materii powiedzieć... Otóż czy dr Puchalska na swoich testach-kolosach z historii literatury (np. ośw./rom.) wymaga szczegółowej znajomości lektur, czy wystarczy się orientować jako tako w ogólnej problematyce, bez zagłębiania się w całą fabułę wszystkich tych utworów? Z góry dzięki za wskazówki.
  Studia
Dobra, to my też ponarzekajmy, żeby maturzyści mieli porównanie

Jak Wasze sesje? Już w toku, czy dopiero w przygotowaniu? Chyba macie dużo egzaminów, bo ostatnio studenciaki jakby mniej się udzielają na forum

Ja mam 3 (w praktyce 4) egzaminy:
03.06 - test z lektur, sprawdzający znajomość literatury polskiej (pogrom totalny; tylko piątka zwalnia z późniejszego egzaminu ustnego)
12.06 - egzamin pisemny z kultury języka polskiego, czyli wszystko od ortografii przez fleksję, fonetykę i interpunkcję aż do stylistyki...
21.06 - egzamin ustny z antropologii kultury
Do tego dojdzie egzamin ustny dotyczący lektur i historii literatury polskiej, kolokwium semestralne z filozofii i półsemestralne z gramatyki opisowej języka polskiego.
Mam też do zrobienia 2 prace roczne (w przygotowaniu) i jedną semestralną (a z tą to jestem w polu ).

Cały czas się stresuję, zamiast się uczyć - zdecydowanie odradzam tą metodę
  Studia
Yader, ale trochę wiedzy mieć jednak trzeba, bo zawsze trzeba się odwołać do reszty tekstu analizowanego. Inaczej trochę punktów już tracisz. Tak samo znajomość epok i panujących światopoglądów ma znaczenie. Czyli za wiedzę tych kilka punktów jednak jest i wpływa to na wynik. Reszta to jest rzeczywiście test na inteligencję. No, a jak się lektury nie czytało to trzeba uważać żeby nie jebnąć jakichś błędów rzeczowych, bo można w ogóle nie dostać punktów za wypracowanie. Ale to zdarza się bardzo rzadko.

Rozszerzenie to co innego, bo zazwyczaj są rzeczy których w szkole nie było, a część czytania ze zrozumieniem jest rzeczywiście dość trudna. (przynajmniej wg mnie) Przy analizie jest też więcej podpunktów w kluczu dotyczących języka wypowiedzi, itp.

Ogólnie matura jest chujowo skonstruowana, ale przynajmniej daje jako takie równe szanse wszystkim. Przynajmniej wg mnie.

A tematy w tym roku w chuj łatwe. Chciałbym takie za rok. Temat z rozszerzenia z Kochanowskim wymarzony. Treny się zawsze dość dokładnie przerabia w szkołach i samą twórczość Kochanowskiego.

A co do maty - wymagania na bank będą obniżone. Będzie na przykład część zamknięta (testowa). Rozwiązanie z niej większości zadań już da zaliczenie tych 30 procent.

P.S. Co do ustnego polskiego to mogliby go zlikwidować. Strata czasu.
  Matury, egzaminy na studia
Dobra, jeśli chodzi o nauki humanistyczne, to może rzeczywiście lepiej, żeby na maturze z polskiego sprawdzano wiadomości z zakresu kultury języka polskiego (czyli m.in. poprawność gramatyczna, ortograficzna, leksykalna itd.) - to nam się najbardziej przydaje w życiu codziennym, choćby pisząc takie bzdurki na forach, wypełniając formularze, podania itd. Bo znajomość lektur szybko mija, a takie zasady powinny być utrwalone.
Jeśli chodzi o matmę, to... ja jestem na nie. Albo właśnie niech to będzie na poziomie, jaki się przydaje w życiu szarego człowieka, czyli dodawanie, odejmowanie, mnożenie, dzielenie i takie tam. Wtedy wykorzystanie tych umiejętności byłoby podobne co na takim polskim, o którym pisałam.
Można na to spojrzeć inaczej - że matura według założeń reformy nie miała być "dla wszystkich". Mieli ją zdawać ci, którzy chcą np. studiować. Wtedy obecność matmy na maturze można tłumaczyć tym, że każdy dobrze wykształcony człowiek powinien znać podstawy matematyki.
Tylko czy w tym momencie nie robi się własnie tak, że wykształcony człowiek powinien znać też swoje ciało (kłania się biologia), swoje otoczenie (geografia), innych ludzi (psychologia)... można tak w nieskończoność.
Ja jestem za tym, żeby na maturze obowiązkowy był polski (w zakresie, o którym wspomniałam). Reszta powinna być do wyboru. Myślę, że lepiej położyć nacisk na mniej przedmiotów, niż umieć po łebkach wszystko.

Ale nie przejmujcie się - niedługo nasz ulubiony minister wprowadzi na maturę obowiązkowo test z wykonywania hymnu państwowego, recytacji wierszy patriotycznych i odtwarzania wizerunku godła
  Co czytacie?

aloj:"Quo Vadis" ...
Akurat ta książka bardzo mi się podobała, i pamiętam jak musiałam to w 8 klasie czytać i się sprężać, bo czekał mnie poważny test ze szczegółowej znajomości treści. Tylko opisy pożaru były najgorsze, miałam ochotę je ominąć.

Najgorszą lekturą ever był Lord Jim
  Niedługo do LO...(a moze nie...)
kurde, nie czytałam tych książek... na dodatek napisałam nie charakterystyke, a opis bohATERA Z ELMENTAMI CHARAKTERYSTYKI... EHH..... Jeśli jakimś cudem mi ni odejmą pkt za frm, to ok. 45 powinnam mieć.... Ale to nic - jutro mat przyr! Powinnam się uczyć wzorów, bo jak na razie umiem na energie kintyczną, potnjalną, pocnty, p rędkośc i wsio A tak jeszcze wracając do humana - chyba pierwszy raz było zadanie, w którym trzba było wykazać się znajomością konkretnych książek.... I jak to możliwe, że ktoś tych książęk nie przerabiał? Nauczyciel ma obowiązek zrealizować wszystkie lektury do testów...
  Szkoła i szkolnictwo
Testy były dość proste;) Mam to szczęście, że jestem dobra i w humanistycznych przedmiotach i w ścisłych.
Co do humana.. Byłam w szoku, kiedy przeczytałam, że ktoś był oburzony z powodu wymaganej znajomości lektur zwłaszcza tych podstawowych... Mam nadzieję, że to zmobilizuje nauczycieli, którzy nie przerabiają podstawy programowej... Bo testy opierają się właśnie na niej.
Nie rozumiem ludzi, którzy nie zrobili tego zadania z kulą i prostopadłościanem... wzory były podane...
  Egzaminy gimnazjalne
Tysiące skarg wpłynęło zaraz po zakończeniu testu do Centralnej Komisji Egzaminacyjnej w Warszawie. Wnioskodawcy uważają tegoroczny egzamin gimnazjalny za całkowicie nieudany i żądają jego powtórzenia.
czytaj poniżej »

"Ten egzamin to porażka! Wymagana znajomość lektur na humanistycznym, a dzisiaj to! Test był zdecydowanie za łatwy!" to tylko jedna z wielu skarg, jakie otrzymało CKE.

"Zdajemy sobie sprawę, iż tegoroczny egzamin nie należy do najtrudniejszych" mówi przewodnicząca CKE, pani Katarzyna Chmurzyńska "zgodnie z szacunkami średnia punktowa ma być o 8 wyższa w stosunku do roku ubiegłego, kiedy to egzamin również nie był skomplikowany." Chmurzyńska dodaje, iż sytuacja taka niekorzystanie wpływa na obraz umiejętności uczniów. "W związku z powyższym egzamin zostanie powtórzony dla wszystkich uczniów piszących w pierwszym terminie, tj. w dniach 22-23 kwietnia br."

Kiedy uczniowie mogą się spodziewać powtórki? Tego jeszcze nie wiadomo. Zakłada się, iż ma to mieć miejsce w maju. "Cała procedura rekrutacyjna zostanie więc opóźniona" powiedziała nam Chmurzyńska.
  Die Matura/Das Abitur 2009
pierwsza czesc juz za nami

POLSKI PISEMNY

nie wiem jak dla Was, ale dla mnie przebieglo to zupelnie bezstresowo, w ostatnim tygodniu powtorzylem wlasciwie wszystkie lektury(nie zeby caly tydzien non stop, ale wolalem rozlozyc w czasie niz potem na raz wszystko ) a i tak okazalo sie niepotrzebne bo jak ktos nie zna Pana Tadzia to...

drugi temat tez wydaje sie dosc prosty ale jednak nie czytalem Zimy z Chlopow a wychodzi na to ze pierwszy tom to wlasnie Jesien+Zima

ogolnie wypracowanie wydaje mi sie ze poszlo dobrze, oczywiscie trzeba sie wstrzelic w klucz, ale ze zdaniem problemow nie powinno byc absolutnie zadnych

test na czytanie dosc dziwny, banalne pytania przeplatane trudnymi no i znow ten kluczyk sie odzywa, ale zle nie powinno byc

probna napisalem na 60%, teraz licze na wiecej ale tak naprawde polski mi do niczego nie potrzebny

PS ja oczywiscie w tych 93% mlodziezy z podstawowego poziomu, wybitnie antyhumanistyczny jestem

Edyta: no i jeszcze popisalem sie znajomoscia Chlopow ta rozmowa Hanki byla w pierwszej czesci Jesien jednak, czytalem lekture ale bylem przekonany ze czegos takiego nie bylo, a jednak

cahill dnia Pon 13:51, 04 Maj 2009, w całości zmieniany 1 raz
  Książki
powiem tak, sprawdziany ze znajomości lektur opierają się na takich "szczegółach" z prostej przyczyny: jeśli ktoś przeczytał całość to będzie to pamiętał, a jeśli tylko streszczenie to pewnie coś takiego ominął. takie testy mają po prostu sprawdzić, czy przeczytaliście, no xP

a polski jest fajny, tylko już mi się cholernie odechciewa, mojej klasie odechciało się już w zeszłym roku i polonistka zaczyna nas nienawidzić xP a na jutro Norwid, lalalalala
  Krzyżacy
Czytałam "Krzyżaków" w I kl. gimnazjum. Poświęciłam lekturze całe dwa tygodnie ferii zimowych! Momentami miałam już dość, nie chciałam dalej czytać, lektura była dla mnie niezwykle ciężka i męcząca. Na szczęście nie zwątpiłam i dobrnęłam do "szczęśliwego" końca, co zostało nagrodzone jedyną w klasie 5 z testu ze znajomości lektury:)
  Egzamin Gimnazjalny 2008

Z zamkniętych i otwartych mam chyba maksa (mogą mi 1 pkt nie uznać), ale charakterystyka była popieprzona... Chyba pierwszy raz w historii tych testów do napisania dłuższej pracy była potrzebna znajomość lektur.

Na szczęście jestem niezły w tzw. "laniu wody", więc nie jest najgorzej.

Jedyną rzeczą jaką spieprzyłem był opis wyglądu Zośki. Napisałem, że się niczym nie wyróżniał, a tu się okazuje, że wyglądał jak laska

Ogólnie liczę na coś około 45+.
  Temat Ogólny
p.s.men zapowiedzialo cos gorszego na maturze--szczegolowe testy sprawdzajace znajomosc lektur..to juz nowy minister ledwie zaczal urzedowanie...


wlasnie wczoraj o tym slyszalem ale w to nie wierzylem Jack powiedz ze to wejdzie dop od przyszlego roku
  Egzaminy gimnazjalne 2009
Z tego co wiem to zarówno "Syzyfowe prace" jak i "Kamienie na szaniec" są w gimazjum obowiązkowe, więc jak ktoś nie przerobił to jego problem.

Ja pisałem test rok temu. Obie lektury przerobiłem kolejno w pierwszej i drugiej klasie gim, a więc przed testem. No i co? Niby mam pamiętać charakterystykę wszystkich postaci przerobionych lektur i np. takiego frajera Rudego co nawet rudy nie jest? Przecież to paranoja, skoro CKE daje takie idiotyczne pytania, to na dzień dzisiejszy już czuję jak mnie goni do kibla w perspektywie matury. To jest idiotyzm, jak można od ludzi czegoś takiego wymagać, to nie jest przecież sprawdzenie umiejętności wypowiedzi, a szczegółowej znajomości lektury...

Marcin_Chelsea - rok temu był łatwiejszy temat, bo mogłeś lać wodę i pie*dolić farmazony dostając max, a tutaj musiałeś znać jakąś postać. Ja nie zamieniłbym się za nic w świecie, nawet biorąc pod uwagę, że sama treść zadania 'czym byłby świat bez ogrodów' brzmi absurdalnie...
  Książki, czyli nie samą muzą człowiek żyje ;)
Ha, u mnie jest ZAWSZE klasówka z lektury połączona z wypracowaniem;/ Jednak z jednego powodu warto czytać te wszystkie lektury...bo potem na końcowym teście gimnazjalnym trzeba się wykazać znajomością treści książek i często w dłuzszej pracy pisemnej należy podać przykłady z literatury...
  FCE or CAE ?
Sekcja Egzaminacyjna nie przeprowadza testów oceniających poziom znajomości języka kandydatów przed przystąpieniem do egzaminu (tzw. testów próbnych).

Polecam Panu lekturę przykładowych testow egzaminacyjnych, które znajdzie Pan na stronie www.cambridgeesol.org. Na tej samej stronie znajdzie Pan również formularz zamówienia Past Papers z poprzednich sesji egzaminacyjnych wraz z kluczami.

Najlepiej jednak byłoby gdyby skonsultował sie Pan przed podjęciem ostatecznej decyzji z wykwalifikowanym nauczycielem, mającym doświadczenie w przygotowywaniu do egzaminu.
  Nowiutkiej krótkie przywitanie:)
Sienkiewicz historyczny ma jeszcze - powiedzmy - przygodowy urok.Rodzina Połanieckich to już żenada. Ta powieść powinna być obowiązkową lekturą Młodzieży Wszechpolski. Testy powinni im robić ze znajomości treści.

agik dnia Wto Mar 08, 2005 7:37 pm, w całości zmieniany 1 raz
  Kompetentni?
Więc nie było to do końca sprawiedliwe. To wypracowanie miało sprawdzić umiejętność pisania spójnych wypowiedzi, a nie znajomość lektur. W wielu przypadkach uczniowie nie dostaną się gdzieś tam, bo ich polonista postanowił nie przerabiać tych książek, mimo że powinien. I biedni są ci uczniowie.
Ale jestem pewna, że testów nie będziecie pisać drugi raz, to za dużo zamieszania. Już prędzej to wypracowanie wcale się nie będzie liczyć.
I moim zdaniem, Mikołaju, za pracę nie na temat coś tam jednak można dostać. O ile będzie to charakterystka. Najgorzej oddać pustą kartkę. dnia Sob 21:59, 26 Kwi 2008, w całości zmieniany 1 raz
  Polska edukacja
I ludzie okładający te testy, bo one sprawdzać powinny umiejętność pisania składnej i logicznej dłuższej wypowiedzi a nie znajomość treści lektur.
Podobnie jak rozszerzona maturka z polskiego, którą można wyśmienicie zdać bez znajomości treści jakichkolwiek lektur z programu.
Podejrzewam, że gdyby na rozszerzonej pojawiło się zadanie wymagające do napisania znajomości tekstu lektury nie przytoczonego w arkuszach sprawa była by o wiele szerzej oprotestowana niż ta z gimnazjami. I nie podkreślano by winy nauczycieli tylko kuratorium.
  Polska edukacja
I ludzie okładający te testy, bo one sprawdzać powinny umiejętność pisania składnej i logicznej dłuższej wypowiedzi a nie znajomość treści lektur.Podobnie jak rozszerzona maturka z polskiego, którą można wyśmienicie zdać bez znajomości treści jakichkolwiek lektur z programu.
Podejrzewam, że gdyby na rozszerzonej pojawiło się zadanie wymagające do napisania znajomości tekstu lektury nie przytoczonego w arkuszach sprawa była by o wiele szerzej oprotestowana niż ta z gimnazjami. I nie podkreślano by winy nauczycieli tylko kuratorium.


1)Uczeń ma znać lektury bo taki jest jego [uwaga! niemodne slowo!] OBOWIĄZEK. Jeśli się nie wywiązuje z obowiązku musi się nauczyć ponosić [następne brzydkie slowo] KONSEKWENCJE tego

2)Nie wiem co rozumiesz pod pojęciem znakomicie.W zeszlym roku grupa 1 przy maturze z rozszerzonego polskiego(tzn 4% najlepszych wyników) mieścila się w przedziale 80-100%(albo 82...) .Innymi slowy 96% maturzystów mialo nie więcej niż 80% ? To bylo aż tak banalne?

3)Piotrze! Rok temu na maturze z polskiego trzeba się bylo odnieść do znajomości Pana Tadeusza i jakoś maturzyści nie robili z siebie pośmiewiska twierdząc że to faszyzm iż się od nich wymaga znania tegoż
  Lektury - zło konieczne?
Moja nauczycielka robi testy w stylu: "doko?cz zdanie..." lub "co powiedzia? roman do..." Co to ja jestem?? Przecie? nie ucz? si? ksi??ki na pami??. To naprawd? zra?a do lektur.


szczerze? nie wierze w to. znajomosc lektury to rozumiem, interesujace cytaty rowniez, ale nie tego typu bzdury... gdyby mi sie cos takiego przytrafilo, tzn. oblalbym siakis test z tak idiotycznych zachcianek polonistki udalbym sie z ta sprawa do osob, ktore moglby owe sytuacji zaradzic. kuratorium, dyrektor, czy chociazby psycholog.
  Wyniki matur
Temat analogiczny do tego.
(zróbcie coś by odróżniało kolorem linkowane wyrazy)

Na początek 2 przydatne linki
arkusz pytań
arkusz odpowiedzi

dobra, teraz jeśli o mnie chodzi
poziom: podstawa

test: 11 / 20

wypacowanie:
temat - Lalka
punktów - 28 / 50

łącznie punktów
39 = ~55%

Polski. Najbardziej bezsensowny przedmiot na maturze. Nijak nie określa inteligencji, ilość punktów zależy głównie od farta trafienia w klucz. Heh, mało tego - znajomość lektur jest niemal zbędna, bo wiedza własna to jakieś 30% - której zbyt częste wykorzystywanie może nawet bardziej przeszkodzić niż pomóc, bo może się okazać że za mało pisaliśmy o fragmencie, którego zazwyczaj i tak się nie pamięta -.- a każdy szczegół z nim związany, o którym nie napiszemy (na który nawet nie zwrócimy uwagi ze względu na jego oczywistość) to punkty w plecy.

Wychodzi na to, że trzeba pisać możliwie jak najprościej i o każdej małej, nieznaczącej popierdółce. A nuż z kluczem będzie zgodne -.-

Starczy mego biadolenia.
Jak dobrze, że idę na studia ścisłe
  Dzień jak co dzień part 11:)
Jak już o szkole mowa to ja się pochwalę ocenami, które dotychczas nie były zbyt dobre
5+ ze znajomości lektury (i tak nie przeczytałam do końca ), (szkoda, że 6 nie można było z tego dostać ^.^)
6 ze sprawdzianu z matmy (strasznie łatwe)
5 będę miała z testu z plastyki, bo wszystko wiedziałam (wcale się nie uczyłam)

Szkoda, że tak nie będzie do końca roku
  szkoła:]
Ponowny egzamin!

Tysiące skarg wpłynęło zaraz po zakończeniu testu do Centralnej Komisji Egzaminacyjnej w Warszawie. Wnioskodawcy uważają tegoroczny egzamin gimnazjalny za całkowicie nieudany i żądają jego powtórzenia.
czytaj poniżej &raquo;

"Ten egzamin to porażka! Wymagana znajomość lektur na humanistycznym, a dzisiaj to! Test był zdecydowanie za łatwy!" to tylko jedna z wielu skarg, jakie otrzymało CKE.

"Zdajemy sobie sprawę, iż tegoroczny egzamin nie należy do najtrudniejszych" mówi przewodnicząca CKE, pani Katarzyna Chmurzyńska "zgodnie z szacunkami średnia punktowa ma być o 8 wyższa w stosunku do roku ubiegłego, kiedy to egzamin również nie był skomplikowany." Chmurzyńska dodaje, iż sytuacja taka niekorzystanie wpływa na obraz umiejętności uczniów. "W związku z powyższym egzamin zostanie powtórzony dla wszystkich uczniów piszących w pierwszym terminie, tj. w dniach 22-23 kwietnia br."

Kiedy uczniowie mogą się spodziewać powtórki? Tego jeszcze nie wiadomo. Zakłada się, iż ma to mieć miejsce w maju. "Cała procedura rekrutacyjna zostanie więc opóźniona" powiedziała nam Chmurzyńska.
  Chcę zdawać na socjologię ( najlepiej właśnie na UJ)
faktycznie mozna w sekretariacie kupic testy umiejetnosci studiowania z poprzednich lat. nie jestem pewien ale wydaje mi sie, ze kosztuja one raczej wiecej niz chcialbys za nie zaplacic.

jesli jestes z Krakowa, lub mieszkasz niedaleko, to lepiej jest przejsc sie np na Grodzka czy Mickiewicza i looknac na tablice ogloszen socjo, psychologii, filozofii czy religioznawstwa, a nuz jakis student oferuje wlasnie testy TUS i bedziesz je mial naprawde duzo taniej. TUS'y naprawde warto przecwiczyc przed egzaminem, choc nie ma co liczyc, ze da Ci to jakas duza przewage nad innymi. Ma to sens praktycznie jedynie jesli chodzi o szybkosc rozwiazywania i ewentualnie wypracowania dla siebie najlepszej strategii (ale to tez wiaze sie raczej z szybkoscia niz poprawnoscia rozwiazania).

Lekture przeczytaj ze 3 razy, zrob notatki i powinno byc dobrze.

Nie wiem jak stoisz ze znajomoscia, nazwijmy to "wyrazow obcych", ktore sa dosc popularne w nauce. Jesli czujesz sie nietego, to przemysl czy nie przegladnac jakiegos malego slownika terminow socjologicznych czy psychologicznych, lub cos w tym stylu. Zwiekszasz wtedy szanse na to, ze zrozumiesz TUS, a co za tym idzie bedziesz mial lepsze wyniki.

na razie to tyle, ale pytaj o wszystko
  Do uczniów : średnia
Jednak testy są i musisz na nich być, by mieć zaświadczenie z OKE (Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej) o liczbie punktów i przystąpieniu do egzaminów. Bez tego nie przepuszczą Cię dalej.
Ocena ocenie nie równa. Test był łatwy, ale dla klasowej prymuski (5,6), z piątką z przedmiotów humanistycznych (naciąganymi, ale jednak) skończył się 26 punktami.
Nie chodzi nawet o wiedzę i inteligencję, ale o spryt. Na humanistycznym, nawet bez znajomości tych lektur dało się spokojnie zdobyć 34 punkty (16 za samą charakterystykę), wiersz i teksty źródłowe były proste. A na samej charakterystyce, nawet mając błędy źródłowe, można było zdobyć punkty za słownictwo, ortografię, formę i interpunkcję, jeżeli trafił się normalny egzaminator
Matematyczny też był łatwy, z fizyki żadnych wzorów, z biologii i z chemii było na prawdę łatwe, że i pierwszoklasista (gimnazjalny) mógłby to zrobić, znając trochę alkohole, o matematyce nie wspomnę.
A przed testami nie warto się tremować, tylko
  Harry Potter, a sprawa polska...
Ja nie mogę w trakcie roku szkolnego czytać Harrego Pottera, ponieważ mam krótkotrwałą pamięć.Lektura którą miałam przeczytac była nudna, więc nie zapamiętałam.Po czym przeczytałam HP.No i zgadnijcie, co się stało, gdy był test ze znajomości lektury?Oczywiście, okazało się ,że wszystko zapomniałam(oczywiście chodzi tez o to ,że dostaję pietra przed sprawdzianem i wszystko zapominam xD),no i dostałam pałę.Na szczęście gdy rodzice zobaczyli ocenę zrozumieli o co chodzi...Wtedy mogłam tylko powiedzieć ,,Ufff...''.
  Pytanie o 2gi rok
niektóre lektury ze stratyfikacji są również bardzo interesujące.

Ty to czytałeś?! Dobra ocena u prof. Pohoskiego, była przecież wynikiem koniunkcji Mar(k)sa z Plutonem, przy sprzyjającej słonecznej pogodzie 23 kwietnia ( o ile zachmurzenie nie pojawiło się przed godziną 15 tego dnia), a nie znajomości tych tekstów...

Ja po prostu robiłem test emipiryczny, czy wszystkie lektury ze stratyfikacji da się przeczytać w 3 dni bez zarywania nocy i takich tam. Odpowiedź pozytywna

A jeśli chodzi o te ciała niebeskie, to zapomniałeś o asteroidach Glassa i Rogoffa...
  Lektury szkolne
Nerissa, gratuluję, bo mądrze mówisz. Trzeba czytać, i to jak najwięcej. ostatnio czytałam taki wywiad, tylko nie pamiętam jak ta nauczycielka się nazywała, ale powiedziała, że rodzice się jej pytali, czy dziecku przeczytanie lektury jest potrzebne do testów, do matury. A ona im szczerze odpowiadała, że nie, żeby zdać maturę wcale nie trzeba czytać lektur, bo i tak dostaje się tekst. Ale zaznaczyła, że nie o to chodzi, tylko o to, żeby dzieci/młodzież w ogóle coś czytały, jeśli chcą być inteligentnymi ludźmi.

Znajomość klasyki polskiej i zagranicznej to, jak dla mnie, powód do dumy, nawet jeśli niektóre z tych książek nie przypadły mi do gustu.

Dodane:
Shiren, nie gadaj głupot. Wiesz dobrze, że poloniści nie mają czasu na dodatkowe lektury.
  fast bike ( bez ,,s"")...
A ja tam nadal uważam, że skoro na rynku nie ma odpowiedniej gazety to można ją zacząć samemu wydawać. Wiem, że to sfera marzeń (głównie ze względu na $), ale od marzeń właśnie się zaczyna. Rynek w Polsce jest zdominowany głównie przez sprzęty używane i dlatego uważam, że trafioną gazetą była by ta przedstawiająca motocykle obecne na drogach (1994-2004), a nie tylko modele przyszłoroczne. Tego się szuka, a testy nowości na przyszły rok czyta się, bo są miłe dla oka - po nic więcej, a są one drukowane głownie ze względu na reklamę. Sami dysponujemy taką flotą motocykli, że byłoby tego na kilka numerów, do tego znajomości u przedstawicieli (Yamaha, Suzuki) plus dostępne jazdy testowe (np. Lightning w Liberatorze) do tego prezentacja akcesorii, odzieży, części oraz wszechobecne reklamy, które jakby nie było też są lekturą i gazeta była by jak ta lala. Mamy testerów, informatyków, grafików, handlowców, fotografa ze sprzętem pierwsza klasa, poliglotów i jedną polonistkę.

Tak sobie tylko napisałem, bo uważam, że zamiast pierdolić głupoty pod tytułem jak jest źle, to można coś zrobić żeby było lepiej...

Pozdrowionka
  Lektury
Już zdążyłam omówić dwie
"Króla Edypa" Sofoklesa
i
"Ofiarnice" Ajschylosa
I przeczytałam oby dwie. Z oby dwóch kolo mnie pytał. Z K.E nic nie powiedziałam <tzw. czarna dziura> A co lepsze 5 dostałam ze znajomości lektury //testu//, ale ogólnie bardziej podobały mi się "Ofiarnice"
P.S wiecie że "Quo vadis" przywędrowało nam do LO?
  wyjazd z miejscowości a prędkość

Wskazuje. Zielona tablica wymaga dodatkowej białej, nawet jeśli to kontynuacja.


A źródło tego? Zapewne warunki szczegółowe? Więc kursant na kategorię B ma do wyboru:

* nauczyć się testów na pamięć
* przeczytać wszystko, łącznie z dokumentami, które są lekturą obowiązkową raczej dla organizatorów ruchu...?

Chore o wiele bardziej jest wstawienie w jednym miejscu tablicy jednoznacznej (D-42) a w innym - bez znajomości szczegołowych - niejednoznacznej.


Dla wszystkich poza kilkoma marudami na tym forumie to jest jasne. Co ciekawsze, w testach jest milion błędów i milion problemów językowych, a czepiacie się akurat tego, co jest proste i logiczne.
  MATURA 2006
no to tak. jesli chodzi o liceum. to skrocenie czasu nauki do 3 lat to najwieksza pomylka reformy... material ten sam do realizacji co w 4letnim lo... no i tak to jest... a jesli chodzi o mature... to Wam powiem, ze dla mnie jest chyba latwiejsza niz stara... WIADOMO jak ona wyglada... WIADOMO, ze jest test czytania ze zrozumieniem, raz trudniejszy raz latwiejszy... wypracowanie - wszyscy sie spodziewac moga analizy/interpretacji/analizy porownawczej, zadnych rozprawek, reportazy nie bedzie...
ustna z polskiego to jest dopiero latwizna... wiadomo ze trzeba troche czasu poswiecic, zeby przygotowac fajna prezentacje, ale temat ma sie juz we wrzesniu... mozna caaaale pol roku ją pisac potem sobie stanac przed komisja i zaprezentowac (ah te nerwy...), znac lektury, ktore sie podalo w bibliografii i odpowiedziec na 3 pytania...
po prostu... matura jest schematem teraz... nie wiem jak to bylo w starej (chociaz powiedzialam, ze wydaje mi sie trudniejsza ) ale nowa matura nie ejst trudna po prostu trzeba sie wyuczyc pewnych zachowan przy rozwiazywaniu testu i pisaniu wypracowania... no i znac chociaz streszczenia lektur, choc jak widac, ja nie znalam lektur dzis i sobie jakos poradzilam. z jakim wynikiem to sie okaze ale na pewno ze znajomoscia lektur, dzisiejsze Chlopy bylyby prostszym tematem niz ta Rosja... zreszta to zalezy od upodoban...
ahh

a o gimnazjum to sie nie wypowiadam... nie wiem czy te dzieci teraz sa takie glupie przez gimnazjum czy to swiat sie tak zmienia
  Egzamin 2008
Dziś młodzież napisała egzamin z zakresu przedmiotów humanistycznych.
http://www.cke.edu.pl
Co sądzicie o zadaniach?Moim zdaniem test nie był trudny, jednak temat wypowiedzi pisemnej był zbyt zawężony...Okazało się, że tylko na podstawie 2 lektur, z całego jakże bogatego kanonu, zostanie sprawdzona ich znajomość literatury.Wydaje mi się, że temat powinien być przekrojowy...
  Syzyfowe prace
Witam!
Mam ogromną prośbę. Jutro mamy sprawdzian ze znajomości powyższej lektury. Macie może jakieś przykładowe pytania jakie mogą być na sprawdzianie? Albo chociaż jakieś strony z testami o książce?
Jeżeli ktoś jest w stanie mi pomóc to poproszę.
Pozdrawiam motomaniaków i z góry dziękuję
  Testy Gimnazjalne a.d. 2006
Hmm matura zalezy jaka....nowa chyba łatwiej zdac, na polski wlasciwie mozna nawet lektur nie czytac, bo z tekstu prawie wszytsko mozna wziasc do wypracowania + test, na ktory odp. trzeba poszukac w tekscie i te 30% na stowe sie ustuka. Angielski tez naprawde minimum znajomosci tego jezyka wymaga, zeby zdac. Gorzej z tym "trzecim" przedmiotem, bo tak: matme i fize to raczej powinni brac ci ktorzy cos niecos z tego kumaja....ale historia, biola, geografia...w sumie takie rebusy z tego porobili w wiekszosci dopasuj cos, zmien, wymysl...i chyba tez 30% tez mozna miec pamietajac cos z lekcji, choc u mnie niektorzy nie zajrzeli do ksiazek a tez jakos im poszlo. Ale starej matury ... chyba bym nie zdala , bo z polskiego chyba sie losuje pytania... wiec chyba duzo od szczescia zalezy....z drugiej str. duzo starszych rocznikow mowilo ze nauczyciele im pomagali, o czym (przynajmniej u mnie)na nowej maturze nie moglo byc mowy bo przyjechali wyslannicy z kuratoruim :/ i takim sposobem zamiast 100% zdawalnosci matury ( tak jak w poprzednich latach) poleglo 6 osob z matmy
  Matura
Jakie były dzisiaj pytania z polskiego?


To siostra Ci nie powiedziała?

Wiesz, nie pamiętam, było pogmatwane, ale musze powiedzieć, ze test był w miarę prosty, chociaż wolę nie zapeszać.

A, i dużo osób (łącznie ze mną) wybrało wypracowanie nr 1 do testu, mieliśmy napisać , czego oczekujemy od literatury- fantazji, czy racjonalnych odpowiedzi na dręczące człowieka problemy.

No a jutro angielski


Całkiem ciekawy temat. Taki bardzo neutralny, nie wymagający znajomości lektur. Btw, było coś o Gombrowiczu, jako że mamy rok gombrowiczowski?
  Strzelanie na 50m
Kto chce poprężyć muskuły i trafia cuda niewidy zaprasam do lektury wyników zawodów z różnych spotkań FT i HFT. Jest to wprawdzie test znajomości określania dystansu ale i strzelania. W HFT możliwości określania odległości są u wszystkich podobne i wynik zupełnie inaczej się przekłada na pokazanie co kto potrafi. (tyle że z innych pozycji, ubolewam, że czasem z podpartych)
Ujmę sprawę krótko, nie traktujcie powaznie wyników które widział tylko Heniek. Traktujcie je z przymrużeniem oka a poważniej oceńcie wyniki z zawodów i życie stanie się prostsze. Kto poczuje się zawiedziony to proszę bardzo, są miejsca po całej Polsce, masa imprez z zawodami i niech tam pokaże jaki jest mocny. Nie tylko w gębie.
Od ostatniego zlotu nie przyjmuję tłumaczeń typu: sprzęt się zepsuł (trzeba było kupić taki co się nie psuje - ten co się psuje nie nadaje się na zawody), wiatr (każdy ma podobny a jak nie to pretensja do sił wyższych że tak ustawiła przyrodę), brak treningu (prawdziwe możliwości każdego z nas są mniejsze jak po intensywnym treningu, ciekawszy jest poziom jaki się wystrzela w dowolnym momencie, ot tak biorąc dowolny karabin).

No to na początek Sulejówek w najbliższą niedzielkę, można poprężyć muskuły i się pokazać.
  Imię Róży
to była moja lektura jeszcze rok temu
u mnie wyglądało czytanie lektur tak: "czytasz.piszesz test ze znajomości owej lektury.oglądasz film" i tak było zawsze (klasa humanistyczna o profilu filmowym, wiadomo dużo filmów się oglądało )
wypożyczyć ją było cholernie trudno, ale jakoś się udało
niespodobała mi się zbytnio (chociaż kocham czytać książki), i prawie dotarła do końca, ale moje znudzenie zrobiło się tak duże, że to porzuciłam, a dzięki improwizacji zaliczyłam lekturę na 5
dopiero potem obejrzałam film, który mi się spodobał no i na nim nie zasypiałam tak jak na książce.
jednak mimo to, że mnie zanudziło pewnie innym będzie się podobać
(a ten numer z kartkami jest świetny)
  testy kompetencjii... ;)
A ja powiem, że testy w tym roku były trudne :P O ile jeszcze ścisły dało się przeżyć, to polski dali trudniejszy. Po raz pierwszy egzamin sprawdzał znajomość lektur. Psychicznie się człowiek już nastawił do tej znienawidzonej rozprawki, a tu niespodzianka, charakterystykę dowalili ;P
  Testy gimnazjalne 08"
A ja uważam, że jeśli gimnazjaliści podeszli do egzaminu bez znajomości choć jednej z tych lektur to jest w tym coś dziwnego i absurdalne wydaje mi się to, że chcą iść do dobrego liceum, nie znając podstawowych lektur o Polakach i o polskości.
Sam test nie był trudny - zadania zamknięte naprawdę nie wymagały niezwykłych umiejętności. Problem stanowiła raczej interpretacja wiersza, bo w końcu każdy wiersz może interpretować po swojemu ;/
A jeśli chodzi o znajomość Żeromskiego, czyli pana na "Ż" - cóż... Można się pocieszyć faktem, że mimo wszystko znaczna część młodzieży wie, kim był ten dziwny osobnik ;p
  Testy gimnazjalne 08"
jeśli gimnazjaliści podeszli do egzaminu bez znajomości choć jednej z tych lektur to jest w tym coś dziwnego i absurdalne wydaje mi się to, że chcą iść do dobrego liceum, nie znając podstawowych lektur o Polakach i o polskości.


Nie chodzi o to, jaka była to lektura. Mogło to być równie dobrze "Quo Vadis" czy "Pieśń o Rolandzie", chodzi o to, ze egzaminatorzy nagle i bez uprzedzenia zmienili formę testu. Jak wiadomo, wcześniej znajomość lektur mogła być znikoma, bądź żadna. Niektórzy uczniowie nie czytali ani jednej z tych lektur i to nie z ich winy. Ja osobiście tez bym się nie wzięła za "Syzyfowe prace" gdybym nie musiała.
Wiem, ze bulwersuje was ta wypowiedź gimnazjalistki X, ale taka prawda jest, że uczyliśmy się pod testy i ich wymagania. Przynajmniej w większości szkół. A może ta właśnie uczennica nie zetknęła się z twórczością Żeromskiego i to ja w pewnym stopniu usprawiedliwia. Nie każdy jest przecież humanistą.
  Bez zakończenia
A ja właśnie lektury czytam do końca . Przesladuje mnie myśl, że na tescie sprawdzającym znajomość jej może być akurat pytanie o końcówkę.
Żadko niedoczytuję książęk. Ale żeby tak sie stało to musi sę ona okazać całkowicie nuuuuudna( lektury, jak juz wyżej napisalam, czytam do końca, no a najczęście trafiają się takie przy ktrych chce sie spać). No ale są tez w mojej karierze czytelnika takie książki, które mnie nudziły, albo np. cos mi sie w nich nie podobało, ale przeczytałam je od deski do deski.
  Matury a niedouczeni maturzyści
Hmm... A ja kiedyś słyszałam lub czytałam, że prof. R. Legutko, następca pamiętnego Romana, chciał wprowadzić taki test ze znajomości lektur, ale to chyba miało mieć formę pisemną. Aczkolwiek mogę się mylić, oczywiście A jeśli idzie o maturzystów, to zgadzam się z Linką - maturzystom wydaje się, że są niemal najbardziej ciemiężoną grupą społeczną, bo przecież TYLE mają do nauki... Ale jak ostatnio "moja" maturzystka, której pomagałam przy bibliografii napisała chmóry i artykół, to doszłam do wniosku, że przed niektórymi naprawdę wiele pracy... Acha, no i uwielbiam, jak ktoś mówi, że Sienkiewicz należy do średniowiecza (gdyby on wiedział, ile zamieszania "Krzyżakami" narobi, i to wcale nie "ku pokrzepieniu serc"... )...
  Atari stat4u

24 kwietnia 2002, godz. 20:53, przychodzi niejaki Grzegorz Pawlik i
rzecze:

| Marijuana? Grzesiek, jak się pisze nowa wersja?

| Nowa wersja? Jaka nowa wersja? ;)

Ta z IMAP4 i PGP :)


Achaaaa... ta! No tak, w tym tysiącleciu chyba ujrzy światło
dzienne ;))

| Sesja, zaliczenia, sześć egzaminów,

Co to jest sześć egzaminów? Luuuuuuuuuzik! :)


Jasne, też tak myślę. Rozpieszczają nas. ;)

| mitologia celtycka, Tuatha De Danaan,

Yep, Eire rulez! Jakie macie lektury do poduszki z tej mitologii?


"Za dziewiątą falą" M. Heaney, "Mitologia Celtów" Gąsowskiego oraz
"Celtowie" dr Bożeny Gierek, z którą zresztą mamy zajęcia. Kobieta
zaczyna każde ćwiczenia od testu ze znajomości tekstów, żeby wiedzieć
czy jest w ogóle sens z nami rozmawiać ;))) Fajne są też "Ancient
Irish Tales", tam jest dużo więcej niż u Heaney, tylko że po
angielsku...

A tak BTW: jesteś na antropologii?


Jeszcze lepiej - na religioznawstwie ;)

| teoria resentymentu Nietzschego,

A tego pana nie znam :)


Z racji jego poglądów o nadczłowieku bardzo lubił go Hitler ;))

| wierzenia plemion bałtyckich (w których BTW piwo jest sakralnym
| napojem symbolizującym kreacyjną moc światła :))

Dzięki za świetny pretekst dla wyjścia do pubu. Będę mówił żonie, że
idę złożyć hołd Bogowi Słońca :))


A w mitologii celtyckiej piwo warzone przez Goibniu było napojem
zapewniającym wieczną młodość - czyli masz kolejny pretekst ;)))

| Nieee, zdecydowanie o nowej wersji nie mam czasu nawet myśleć ;((
| przynajmniej przez najbliższe dwa miesiące...

Wakacje na horyzoncie... ;)


Całkiem słuszna koncepcja. Można (?) siedzieć przez prawie trzy
miesiące i pisać MJM... ;)))) Ale wpadłem też na inny pomysł -
przetłumaczyć w całości Jinnee 2.5 - czyli pliki RSC, pomoc w
BubbleGEM oraz pełną dokumentację (jest jej trochę). To pewnie
będzie szybciej niż MJM :) Zwłaszcza że mam już gotową większą część
RSC i parę rozdziałów dokumentacji...

  Jak z tego zrobic strone?
11/19/2003 02:53 PM | Voytech:

Ehh, Karolu nie mam slow.


To jakieś powiedzenie?

Fakt moja moze i wina, bo chce pojsc troche na
latwizne. Jest to moja pierwsza i na 99% ostatnia strona jaka chce zrobic w
swoim zyciu, dlatego szukam gotowych rozwiazan, gotowych odpowiedzi. Jak
zaznaczylem w pierwszym poscie, tutoriale, dokumentacje itd potrafie znalezc
sam, a juz napewno strone w3schools.org. Interesuje mnie konkretna metoda a
nie link do tutoriala.


No dobra, no to masz odpowiedź.

góra to jest praktycznie jeden div, mozesz wrzucic do niego wyciety z
tego obrazek. Reszte wrzuc do kolejnego diva, gdzie lewy to menu o
parametrze float:left (nie zapomnij okreslic szerokosci), a prawy to
kolejny z odpowiednim paddingiem i marginem po lewej (z prawej zresztą

zachowywac, wiec backgroudn-position i repeat dobierz sobie sam.

Dla dolu nie zapomnij o clear:both. W menu obrazki najlepeij wstawiaj
jako tlo, to przez hover bedziesz mogl je fajnie podmieniac po
najechaniu myszka. A cale te granatowe tlo okresl jako styl dla body.

Zrozumiałeś? Ktoś kto choć raz by przeczytał w3schools (20-60 minut
czasu) zrozumie. Po lekturze dowolnego (dobrego) kursu html/css i po
nabraniu odrobiny doswiadczenia przerobienie tego obrazka na strone nie
powinno zajac wiecej niz kilka godzin (lacznie z testami pod roznymi
przegladarkami). Jesli liczyles, ze Ci napisze, "Zacznij od <!DOCTYPE...
potem nie napisz o tym i o tym, w body wstaw dokladnie to i to, tu
podlinkuj styl tam, long-description..." to sorry, ale nie rób ze mnei
jelenia. Bz znajomości HTML nic nie zrobisz.

A jak narazie wyglada na to ze sie nudzisz w
domu/pracy, bo czym innym jest stwierdzenie, ze nie znam sie na tym. Sam to
wiem.


Nistety sie nie nudze. Chce dzis jeszcze wyjsc na piwko, a przede mną
kupa pracy ;) :(

  Jak z tego zrobic strone?

| Ehh, Karolu nie mam slow.

To jakieś powiedzenie?


Nie to tylko dla ludzi ktorzy maja zarowke na czole (ma napis [przepraszam
za wyrazenie] 'pierdolnij mnie' i mruga na czerwono)

No dobra, no to masz odpowiedź [...]

Zrozumiałeś? Ktoś kto choć raz by przeczytał w3schools (20-60 minut
czasu) zrozumie. Po lekturze dowolnego (dobrego) kursu html/css i po
nabraniu odrobiny doswiadczenia przerobienie tego obrazka na strone


_^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

nie powinno zajac wiecej niz kilka godzin (lacznie z testami pod
roznymi przegladarkami). Jesli liczyles, ze Ci napisze, "Zacznij od
<!DOCTYPE... potem nie napisz o tym i o tym, w body wstaw dokladnie
to i to, tu podlinkuj styl tam, long-description..." to sorry, ale nie rób
ze mnei
jelenia. Bz znajomości HTML nic nie zrobisz.


Tak, zrozumialem. Mam odrobine ogolnego doswiadczenia z
programowaniem/komputerem i nawet jezeli nie wszystko do mnie dotarlo tak
jak powinno to znajde to w przeciagu kilku nastepnych godzin, wiedzac czego
szukam, nie czytajac tysiecy stron o htmlu, bez wiedzy czy moze to jest
stosowane do tego co potrzebuje. To raz.

Po drugie CIEBIE o nic nie prosilem, sam sie napatoczyles. Ja rzucilem temat
na grupe, liczac ze znajdzie sie ktos mily (TY go nazywasz jeleniem), ktory
mi napisze, ze to trzeba zrobic uzywajac tego i tego a to tamtego i jeszcze
czegos. Zostawiajac MI decyzje czy bez znajomosci html'a zrobie to czy nie.
TY natomiast probujesz sie wywyzszyc znajomoscia takiego i innego tematu...
gratuluje, jestes wielki jak chcesz wysle ci kwiaty na dzien NAJwiekszego i
NAJwspanialszego polaka.

Moj ulubiony profesor uzywal zawsze zwrotu 'gornolotnie cos wytlumaczyc'. Ty

terminow (najlepiej spolszczonych), jak najwiecej wytkniec czego to nie

pomoc?

Photoshopem i robienie layouta. Cala zamiana tego rysunku w strone www to
srednia zabawa i chcialbym moc to zrobic jak najszybciej zeby sie cieszyc
jako tako dzialajaca strona. Od poczatku nie ukrywalem, ze srednio sie na
tym znam. Nie mam ochoty wglebiac sie w tajniki CSSa , HTML'a, PHP, SQL itd
Jezeli Cie to denerwuje, trzeba bylo NIE ODPISYWAC na moj post

Nistety sie nie nudze. Chce dzis jeszcze wyjsc na piwko, a przede mną
kupa pracy ;) :(


To po co marnujesz czas na odpisywanie glupot na posty, co do ktorych nie
masz nic do powiedzenia? Chyba ze Twoi rownie zlosliwi koledzy nielubia cie
jeszcze bardziej ode mnie.

nie pozdrawiam

Wojtek

  Mój problem (może OT, ale...)

Oraz jeżeli nabywa się język tak jak male dziecko...


Problem właśnie w tym, że większość młodzieży i dorosłych nie uczy się jak
małe dziecko, a powinno. Ten problem jest mi bardzo bliski, gdyż interesuje
mnie metodyka nauczania j. polskiego dzieci głuchych. Ta metodyka poniosła i
nadal ponosi wielką porażkę właśnie dlatego, że dzieci głuche uczone są
polskiego jak obcego (metodą słownikową i audiowizualną!), skutkiem czego
kończąc szkołę nie wynoszą z niej znajomości polszczyzny na poziomie
umożliwiającym skuteczną komunikację (nawet w piśmie).

OK, mówienie na głos ma sens, jednak wymaga dużej samokontroli.


Hmm. Może masz rację, tylko że ja na to wszystko trochę inaczej patrzę. Ja
mówię, choć nie słyszę własnego głosu (więc nie mogę go kontrolować).
Rozmowa z ludźmi (w którymkolwiek ze znanych mi języków) upewnia mnie, że
mówię zrozumiale. Czasem zdarza się, że ktoś mnie nie rozumie; wówczas myślę
sobie, że coś źle powiedziałam. Staram się wtedy powiedzieć to coś inaczej,
lepiej; tak by zostać zrozumianym. Takie sprzężenie zwrotne pełniące funkcję
kontroli, wchodzące zresztą w skłąd LAD. Zdaję sobie sprawę z tego, że dla
większości ludzi ważne jest to, by mówić nie tylko gramatycznie poprawnie,
ale i "z akcentem" itp. Ja sobie zdaję sprawę z ważności akcentu, ale ponad
językową poprawność stawiam komunikację, wzajemne porozumienie się,
efektywność porozumienia na gruncie semantycznym itp. Lektura tej listy
nawet jest świetnym przykładem na to, jak to nasza potoczna mowa jest pełna
błędów, jak bardzo jest agramatyczna, na co zresztą psycholingwiści zwracają
uwagę. A my się nad tym prawie nie zastanawiamy.

Podobnie pisanie dla siebie - jest to dobry sposób na wzbogacenie


słownictwa, ale
czy ktos bez pewnego "obycia" językowego będzie w stanie poprawić błędy
gramatyczne - nie wszystkie zdania mają swoje odpowiedniki zamieszczane
jako przykłady w skiążkach do gramatyki.

Jeśli ktoś pisze z błędami, a do tego np. czyta książki w danym języku, to
wcześniej czy później będzie w stanie porawić własne błędy. Jeśli nie po
miesiącu i nie po roku, to po 2-3 latach na pewno. Byle by to pyło
"naturalne pisanie": korepsondencja, pamiętnik, chat itp., a nie samo
wykonywanie ćwiczeń z podręcznika, choć to też można robić. Bardzo często
jest jednak tak, że ktoś potrafi wykonać test z obcego języka, a nie potrafi
w tym języku niczego opowiedzieć.

W końcu język służy do rozmowy...


No właśnie!

  Jasienica



: Witam serdecznie

: Mam pytanie odnosnie Pawla Jasienicy i jego ksiazek.
: Moja nauczycielka w szkole goraco zachecala do czytania jego ksiazek, ale -
: ku mojemu zdziwieniu - wykladowca (z UAM) na kursie przygotowujacym do
: studiow powiedzial, ze "Jasienica to stary bajarz".
: Oczywiscie, zeby samemu wyrobic sobie jakis poglad wlasnie jestem w trakcie
: lektury.

        Problem z Jasienica polega na tym, ze mial on swoja wizje
historii i pod jej katem dobieral i interpretowal faktografie. Co nie

: Ale w takim razie pytanie - jak autor ten jest postrzegany w srodowisku
: akademickim? Konkretnie chodzi mi o to, z czym moge sie liczyc, jesli na
: egzaminie wstepnym bede sie na tego autora powolywal;

        Raczej dobrze swiadczy o kandydacie, ze czytal cos poza
podrecznikiem.

: (np wyjezdzajac z tekstem typu: "niezbyt slusznie uwaza sie podpisanie
: dokumentu w Krewie 14.VIII 1385 roku za wlasciwy akt unii, bo dopiero
: 11.01.1386 poslowie polscy podpisali w Wolkowysku pergamin stwierdzajacy ze
: Jagiello dostanie Jadwige i korone polska", czy  - wyliczajac powody
: zawarcia unii - dodac obook znanych z podrecznika,  jeszcze powod, ze "
: Polacy chcieli miec krola obcokrajowca", bo latwiej wymuszac przywileje, a
: krol, czujac sie niezbyt pewnie, dawalby wieksza swobode wielmozom. Za
: "Polska Jagiellonow")

        "No dobrze prosze pana. Wynika z tego, ze w poczatkach panowania
Jagielly doszlo do znacznego rozszerzenia zakresu przywilejow
szlacheckich. Moze jakies przyklady?" :)))

: 1. Ooo, to bardzo dobrze, ze pan Jasienice czytal
: czy
: 2. Jasienice prosze raczej sobie darowac  ?

        "Widac, ze cos tam czytal, damy mu plusa" :)) Ale zauwaz, ze
zadziala tylko na doustnych, na tescie nie bedziesz miec zadnej sznasy
wykazania sie znajomoscia klasyka ;)

: --
:                          Pozdrawiam
:                      Lukasz Polomski

*****p/o lokalnego wizarda (p.87)************
Maciek Antecki

********************************************

  MEN proponuje systemy operacyjne

has been fingerprinted by gruesome [Artur Siekielski]:

W moim okręgu w marcu była próbna matura z języka polskiego, czasami
przychodzą również przykładowe zadania z lokalnego MENu. Temat wypracowania

ten temat, znajomość fabuły i bohaterów to podstawa. Na starej maturze tematy
były przekrojowe - trzeba było trochę pomyśleć i coś stworzyć, na nowej jest
to karane - sprawdzający sprawdza przecież wyłącznie to, czy uczeń trafił w
jeden z kilkunastu punktów określonych przez MEN. Nowa matura z polskiego
wyraźnie nagradza odtwórczość i naukę pamięciową.


Racja. Popytałem znajomych polonistów, i oni sami mają na temat nowej
matury podobne zdanie. Wygląda jak test ze znajomości jakże popularnych
"streszczeń lektur"

W zasadzie to nie wiadomo, na czym stoimy, czy istnieje jakaś
ogólnieakceptowalna definicja 'informatyki'?


Pewnie nie. Ja bym (ostrożnie) powiedział, że to dziedzina zajmująca się
"obsługiwaniem" informacji za pomocą maszyn automatycznych, np.
komputerów.

| Chodzi o PODSTAWY programowania, czyli algorytmy o
| zlozonosci powyzej O(n) nie wchodza w rachube.

Zawsze mi się wydawało, że 'brute force' o złożoności zazwyczaj dużo wyższej
niż O(n) to niezbyt skomplikowany 'algorytm' ;-).


Jak ktoś już powiedział, jeżeli w liceum uczeń X nauczył się liczenia
równań z całkami, to dlaczego na informatyce miałby być traktowany jak
intelektualny matołek? W liceum jakoś cała moja klasa opanowała
większość klasycznych sortowań, łącznie z quicksortem. Nawet musieli
robić analizy złożoności.

| W ramach sylabusa myslelismy o makrach w Excelu albo 1-2-3.

Dlaczego konkretnie w Excelu?


  Literatura komputerowa - Alternatywa dla Chip-a

Wlasnie w tym miesiacu skonczyla mi sie prenumerata Chipa i chcialbym ja
zmienic na cos bardziej wartego uwagi, bo Chip od jakiegoś czasu
znacznie się popsul, a objawia sie to zmniejszeniem ilosci stron i
zwiekszeniem reklam. Zalezy mi na jakiejs gazecie komputerowej o
tematyce ogolnej z poradami, jakimis ciekawymi artykulami i informacjami
ze swiata komputerowego.


        Nie ma takiej - w znaczeniu nie ma JUZ wartosciowego periodyku
ogolnego nie nastawionego glownie na konsumentow co bardziej reklamowanego
sprzetu i klikaczy - "dzieci windows" co to moze i jakies "tips&tricks"
zastosuja, ale podstawowych zasad dzialania OSa czy sprzetu nie znaja i nie
chca znac - ta wiedza jest nieatrakcyjna dla masowego odbiorcy. Od tego
jest internet i serwisy tematyczne: aktualny, za darmow, w przypadku
uznanych serwisow bardziej wiarygodny niez pisma drukowane zyjace z reklam
(nie mowie tu o serwisach pokroju benchmark.pl czy cdrinfo.pl ktore sa
przybudowkami Komputronika, ten drugi bardziej jest nawet tuba
parapolityczna i forum wlasnych fobii redaktorow niz serwisem o sprzecie
i nagrywaniu. Testy sa tam od dobrych 2-3 lat rzadkoscia i prezentuja
zenujacy poziom w porownaniu chociazby z cdrinfo.com. Nie twierdze ze takie
serwisy sa "sprzedajne" - raczej zaleza (dostepnosc sprzetu do testow itp)
od laski Komputronika, a wiadomo ze hurtownia bedzie bardziej skora
przekazywac do testow to co akurat gorzej sie sprzedaje lub na czym jest
najwieksza marza - nie mozna wymagac od wilka by zostal jaroszem, tak samo
jak od prowadzacych dzialalnosc zarobkowa by kierowali sie motywami
wylacznie altruistycznymi.
Krotko mowiac: przy przyzwoitej znajomosci technicznego angielskiego
i lekturze duzych serwisow zachodnich nie powinno byc problemu z
informacjami.
  Stara Matura vs Nowa Matura
To tak. Ktoś, kto zdecydował o likwidacji obowiązkowego egzaminu maturalnego z matematyki powinien stanąć przed Trybunałem Stanu.
A egzamin z języka polskiego w nowej wersji jest (przynajmniej w zamyśle i koncepcji) zdecydowanie lepszy od starej matury. Nawet z ową prezentacją. Zbyt wiele razy miałem do czynienia z wystąpieniami i prezentacjami tak fatalnymi, że żal było w tym uczestniczyć. A egzamin z języka polskiego powinien być wymierny i obiektywny. Powinien sprawdzać kompetencje komunikacyjne, umiejętność radzenia sobie ze słowem pisanym czy też znajomość pewnej spuścizny kulturowej, definiowanej choćby przez tak zwany kanon lektur. Jak już ktoś wcześniej napisał, to nie ma być test osobowości czy wrażliwości i naprawdę da się to dość obiektywnie i w miarę wymiernie ocenić.
Mnie wychodzi częstokroć, że niestety, ale "stara matura" - ta z polskiego - się raczej nie sprawdzała. CO widać dokładnie po tym, że znaczna część ludzi (tych z maturą, ale i wyższym wykształceniem), zwyczajnie nie potrafi pisać. Napisanie dowolnego pisma staje się małym koszmarem, a lektura tak zwanych pism urzędowych przyprawia czasem o ciarki - jakie tam koszmarki językowe się zdarzają! Zresztą obcując kiedyś z administracją publiczną widziałem dyrektorów, którzy musieli poprawiać pisma prokurowane przez swoich podwładnych - bo oni pisać nie tylko "po polsku", ale i "po ludzku" nie umieli. Widziałem zresztą też i dyrektorów, co po polsku się wyrażać nie potrafili.
A z komunikacją werbalną też są nie lada problemy. Sklecenie klarownej wypowiedzi, zrozumiałej i jednoznacznie interpretowanej przez interlokutora, staje się dla wielu absolwentów polskich szkół średnich problemem nie do pokonania. Niestety
  a teraz na smutno-moja siostra prawdopodobnie oblała maturę
queen tak między Bogiem a prawdą na poziom podstawowy obowiązuje 7 lektur (bodajże Bogurodzica, Chłopi, Pan Tadeusz, Wesele, Lalka i jeszcze coś) - tylko te są wspólne dla każdej szkoły w Polsce; reszta do wyboru, więc nie może się na pp pojawić nic poza tymi siedmioma... (tak na przyszłość jakby coś, w razie czego sprawdzę dokładnie w notatkach).

Poza tym sprawdzanie matury nie do końca odbywa się według klucza - tzn. przy każdej proponowanej odpowiedzi pojawia się "na przykład", co dopuszcza także inne odpowiedzi niezawarte w kluczu. Dodatkowo treść (jeśli jest na temat wypracowanie) to około połowy punktów z wypracowania - resztę stanowi język, styl, zapis, kompozycja za co można zdobyć połowę punktów + wypracowanie to tylko część matury - jeszcze jest test punktowany na około 10-20 (zależy od testu)... a żeby zdać wystarczy ponad 30%, co oznacza, że trzeba koło 20-30 punktów z całej matury - to naprawdę niewiele...

A poza tym niech poczeka na wyniki :) czasem wrażenia z pisemnego są bardzo mylne... no i na maturze świat się nie kończy... może jeśli jest jej tak przykro to niech postara się poszukać sobie jakiejś alternatywy w postaci kierunku w szkole policealnej - teraz są całkiem interesujące kierunki :) no i jeszcze zostają endorfiny ukryte w czekoladzie i lodach :)

Aha i oba tematy nie wymagały znajomości całej lektury - tematy nakazują analizę zawartych fragmentów, a pomylenie epok to tylko jeden błąd i wcale nie najgorszy. O wiele poważniejsze są te, które nasuwają podejrzenie nieznajomości lektury (typu Ta Bylica była matką, Zosia, córka Telimeny - czyli mylenie koligacji rodzinnych, płci itp.).
Pozdrawiam i trzymam kciuki i życzę cierpliwości - sprawdzanie matur zaczyna się dziś lub jutro :)
  Egzamin gimnazjalny
Z ciekawości rzuciałam okiem na część humanistyczną. Obiektywnie powiem, że poziom trudności jest średni. Zadania zamknięte można zrobić w 10 min, bez większych wysiłków. Nawet bardzo przeciętny uczeń może zdobyć 19 pkt, bo wszystko jest w tekstach. Ten 1 pkt może stracić na pytaniu o "obiady czwartkowe", bo powiedzmy, że taki "sredniak" może tego nie wiedzieć.

Pytania otwarte były takie jak zwykle, nic zaskakującego. Jeżeli chodzi o pytania do fotografii - odpowiedź bez problemu można było wybrać drogą eliminacji.

Natomiast nie podoba mi się kierunek, w którym zmierzają tematy dłuższych wypowiedzi pisemnych. Bazą dla wypracowania na teście powinny być lektury. Natmomiast już w ubiegłym roku temat był dość dziwny ("Udowodnij, że śmiech może być nauką"), a w tym roku po prostu mnie zaszokował.
Można, a nawet trzeba było podać przykład z arkusza. Fajnie. Ale z tego pracy się nie napisze. W modelu odpowiedzi możemy znaleść przykładową pracę pisemną - a w niej argumenty wynikające z twórczości Mickiewicza (sonety) oraz książki "Tajemniczy ogród". Niby wystarczająco, ale wg mnie Mickiewicz jest mocno naciągany, a jesli chodzi o "Tajemniczy ogród" to nie wiem czy 1 na 10 gimnazjalistów w ogóle to czytał.
Żeby dobrze napisać taką pracę trzeba miec też jakieś pojęcie o sztuce związnej z przyrodą itp. Nie wystarczy bezmyślne umieszczenie w tekście jednego czy dwóch nazwisk.
W ubiegłym roku potwierdziło się, że przy sprawdzaniu pracy pisemnej zalicza się niemal każdy argument i niewielu jest uczniów, którzy mają mniej niż 10 pkt za rozprawkę. Ale czy to ma sens? Wg mnie lepiej byłoby podać temat, który rzeczywiście przez te trzy lata był omawiany. Uczeń będzie mógł wówczas skorzystać ze zdobytej wiedzy i znajomości lektur, a lepszy wykazać się również szerszą wiedzą w danym temacie.

Życzę Wam powodzenia jutro!
  (do)Wolny temat
O nastkowe legendy musisz pytać weteranów ;D

Testy kompetencji nie wymagają wiedzy! No, może poza znajomością lektur, ale i bez tego można napisać rewelacyjnie - wiem po sobie. Najlepiej dwa dni przed testami po prostu wrzucić na totalny luz i spędzić je z dala od książek
  Filologia polska
Było mi potrzebne tez drugie nazwisko ale juz załatwione, co do testu dr Mądrowska mówiła o tym na początku roku, test ze znajomosci lektur bo nie chce jej sie prac sprawdzac powiedziała, ze bedzie latwy. Już to widze
  Filologia polska
(...) dr Mądrowska mówiła (...) ze test ze znajomosci lektur (...) bedzie latwy.

Mówisz o teście z oświecenia..?
  WIADOMOśCI
Dyrektor CKE odchodzi za błędy w maturze
Aleksandra Pezda
2008-05-19, ostatnia aktualizacja 2008-05-19 08:37
link: http://wyborcza.pl/1,7524...e.html?skad=rss

Szef Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Marek Legutko podał się do dymisji.

Minister edukacji Katarzyna Hall powiedziała "Gazecie": - Marek Legutko złożył rezygnację w weekend. Po rozmowie przyjęłam ją.

Dzisiaj na stronie CKE mają się znaleźć wyjaśnienie dyrektora. Powodem dymisji była seria błędów w tegorocznej maturze. Ale nie tylko.

Wpadki zaczęły się od matury próbnej. Nie odbyła się jak zazwyczaj pod koniec ubiegłego roku, ale dopiero w marcu. Najpierw CKE ogłosiła, że matury próbnej nie będzie. Zaczęły ją organizować prywatne wydawnictwa. Wtedy Komisja ogłosiła, że jednak próbę przygotuje i uczniowie pisali dwie próbne matury. Na domiar złego treść egzaminu CKE przeciekła do internetu. Legutko tłumaczył: - To "wina nieodpowiedzialnych dyrektorów szkół".

Potem na egzaminie gimnazjalnym znalazło się zadanie (najwyżej punktowane) sprawdzające znajomość lektur, choć test powinien sprawdzać kompetencje uczniów, nie szczegółową wiedzę. Efekt - co najmniej 5 tys. gimnazjalistów nie odpowiedziało na zadania 32. Mogą się nie dostać do liceów. Legutko tłumaczy: - To wina nauczycieli, bo nie omówili lektur.

Wreszcie matura. Z polskiego - autorzy każą maturzystom analizować sen Izabeli Łęckiej, podczas gdy ona marzy na jawie, co może zmienić sens analizy. Z matematyki - w jednym z zadań uczniowie muszą się domyślać, o jaki wielomian chodzi. I z fizyki - CKE podaje złe rozwiązanie jednego z poleceń. Legutko: - To standardowe sformułowania z zadań maturalnych.

Jeszcze w piątek na komisji edukacji Legutki bronili posłowie z PO, ale w sobotę "Dziennik" napisał, że Platforma będzie naciskać na jego odwołanie. W MEN dyrektora żałują. - Zasłużył się standaryzacją testów, on najlepiej zna się na egzaminach zewnętrznych - mówi anonimowo jeden z urzędników.

Marek Legutko to matematyk, był m.in. szefem krakowskiej OKE. Na dyrektora CKE powołał go w marcu 2006 r. szef MEN Michał Seweryński (PiS). To Legutko był pomysłodawcą amnestii maturalnej (za rządów Romana Giertycha z LPR), którą uchylił Trybunał Konstytucyjny.

P.o. dyrektora CKE będzie teraz jego zastępczyni do spraw egzaminów zawodowych Maria Magdziarz.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  Egzaminy gimnazjalne

Chcą zdawać jeszcze raz, bo nie czytali lektur

"Polska Gazeta Krakowska": Uczniowie z Gimnazum nr 2 w Brzeszczach (pow. oświęcimski) chcą jeszcze raz pisać egzamin gimnazjalny. Pojawiły się na nim pytania dotyczące lektur, których klasy nie zdążyli omówić. Centralna Komisja Egzaminacyjna nie wie, co robić.
Chodzi o "Kamienie na szaniec" i "Syzyfowe prace". Uczniowie mówią, że nie mogli się odnieść do książek, o których nie mają zielonego pojęcia. Do identycznej sytuacji doszło w gimnazjach w Miechowie i Chełmcu (pow. nowosądecki). W Chełmcu klasa IIIa omówiła lektury, a IIIb nie zajrzała do tych książek – informuje "Polska Gazeta Krakowska".

W lepszej sytuacji są uczniowie szkół, w których poloniści nie zdążyli z jedną lekturą. W krakowskim gimnazjum nr 6 uczniowie dwóch klas znali tylko "Kamienie na szaniec". "Syzyfowe prace" poloniści zostawili na koniec roku.

Dlaczego nauczyciele nie omówili lektur? - W założeniach programu, który realizuję, książki te mają być omawiane pod koniec trzeciej klasy - wyjaśnia Elżbieta Jarosińska ze szkoły w Brzeszczach. Nauczyciele, planując lekcje, biorą pod uwagę cały rok szkolny. Tymczasem gimnazjaliści piszą testy w kwietniu. - Władze oświatowe powinny jasno określić, czy uczymy tylko do egzaminu, czy przez cały rok - podkreśla Małgorzata Dzwinel, dyrektor Gimnazjum nr 6 w Krakowie.

W poprzednich latach na teście humanistycznym gimnazjaliści sami decydowali, o jakich utworach będą pisać. Wymagano od nich, by posłużyli się wybranymi przykładami z literatury lub sztuki.

Tegoroczne wymagania co do znajomości lektur wywołały zdziwienie. - Po raz pierwszy od 10 lat uczniowie klas III mieli wykazać się znajomością treści lektur. Nikt wcześniej nie sygnalizował zmian. Uczniowie zostali skrzywdzeni - mówi Agata Król-Mirek, dyrektorka gimnazjum im. Józefa Dietla w Krynicy.

Szef OKE przyznaje, że nie wiadomo jeszcze, czy z powodu nieomówionych lektur egzamin może zostać powtórzony. Kuratorium zapowiada kontrole w szkołach, w których poloniści nie omówili lektur.

http://wiadomosci.onet.pl...ie_lokalne.html
  jak oduczyc prawie 11 miesi. skakania na ludzi ?(bernardyna)
Proponuje lekture "Kochany pies" Tamar Geller. Nie wolno stawac psu na lapy!!! Nijak on tego nie kojarzy ze skokiem!!!!! Barbarzynska metoda. Jeszcze zapewne osoby ja gloszace, smia nazywac sie milosnikami zwierzat. Czy tak?
Po wejsciu do domu, odworc sie plecami do psa i gdy skoczy powiedz glosno nie! I wydaj polecenie np. siad, jak wykona daj mu przysmak. Glaszcz tylko wtedy gdy siedzi badz stoi, gdy podskoczy odwroc sie plecami i powiedz nie!. Pies skacze do twarzy pana, jest to przywitanie w polaczeniu z okazniem uleglosci, jest to najzupelniej normalne w swiecie psow, jednak trduno by to zaakceptowac, dlatego tez pies musi sie nauczyc ze takie zachowanie w swiecie ludzi jest nieakceptowane. Stracenie kontaktu wzrokowego z wlascicielem jest dla niego kara, po to skacze, NIe otrzymuje- kara. Wazna jest konsekwencja! Nie witamy glaszczemy raz psa a drugi raz odwracamy sie, bo robimy mu wode z mozgu.

Ela 66, przecztaj sama co piszesz. Witasz sie z psem, glaszczesz go i jednoczesnie nastajesz na lapy? Pomijam juz ta kwestie stwania na lape. Jednoczesnie go karzesz i nagardzasz!!!!! Jak juz stajesz to nie glaszcz! Tak jakbym ja gdy podajesz mi reke jednoczesnie Ci ja podawala z usmiechem i kopala w kolano!! Pomysl troche !! To nie boli. NIe bulwersuje sie tu teraz, tylko zastanow sie, poczytaj troche o psychice psa. Zastanow sie dlaczego robi tak a nie inaczej. Moza ps anauczyc zeby na komende szedl do daneog rogu pokju walac go kijem, mozna tez nagradzac za kazdym razem gdy idzie w dobra storne, i jedna i druga metoda zaskutkuje ale nie musze juz mowic z jakim skutkiem ta pierwsza dla psychiki psa. Przeraza mnie znajomosc a raczej jej calkowity brak wlascicieli psow, powtarzajacych stereotypowe brednie!Ludzie prosze zastanowcie sie. Wiekosc ma jakies sadystyczne zapedy: "bo musi mnie sluchac! a masz " i bu sciera go! Ludzie... Brak slow... Osobiscie jestem zdania aby kazdy hodoca ktory sprzedaja swoje szczeniaki ządał przeczytania kilku godnych polecenia ksiazek, a nastepnie dawal do wypelnienia test z wiedzy o psychice psow,z pewnoscia by to bylo z porzydkiem dla obu stron. Mniej by bylo niezrozumialych psow, mniej psich nieszczesc w schorniskach....
  System Eliminacji Studentów Już Aktywny
... o sesji to Ty nic nie mów... Ja to już ledwo ciągnę... 8 egzaminów ...i to pokręconych ..typu prawo bankowe i td. blehhh.... Mózg mi paruje .. ledwo chodze i się zataczam ... Jestem wykończona ... A każdy wykładowca stosy lektur zadaje ... i wymaga ich znajomości ...jakby ich przedmiot był jedyny ... paranoja ... W ogóle to ja już zaczynam wriować ... A jak komuś powiem,że mam 8 egzaminów to wszyscy robią oczy ,że tak dużo ...

Tia... Ja dziś poszedłem na egzamin z toksykologii. Otwieram pierwszą stronę... No dobra, przejdźmy do drugiej. Patrzę na drugą... może trzecia będzie łatwiejsza... No dobra, może zacznę od końca testu! O nie. Jednak początek był lepszy...
I w sumie nie skończyło się tak źle! Zdam to! Ale jak zobaczyłem pytania to Miał być egzamin z toksyków, a pytania były z farmakologii, fizjologii, patofizjologii, biologii, biochemii i tylko w nielicznym procencie z toksykologi. Normalnie mnie powaliło na ziemię!
Mogli nas jakoś wcześniej uprzedzić
Ale na szczęście coś z biochemii i farmy jakoś sobie radzę, toksyki były wyuczone, z fizjologii coś się wymyśliło i jakoś to przeszło. Jestem w 100%, że zdam więc nie mam co narzekać!
Ale chodzi o zasadę. Najpierw mówią, że czegoś nie będzie, to potem akurat na to trafisz na egzaminie! Albo tak jak Diabolkę, zawalą człowieka lekturami. I czytasz piątą z rzędu książkę, to nic że w niej to samo co w poprzednich. Przeczytać trzeba, wszak mogą się doczepić do każdej linijki!
Ja tak miałem wieki temu na egz. z biologi. Musiałem się nauczyć dwóch rozdziałów na pamięć. To nic, że ja to umiałem i rozumiałem i mogłem powiedzieć swoimi słowami. Nic od siebie, bo bym oblał. Musiało być jak w książce. Ja mówiłem, a kobieta siedziała z książką na kolanach i mnie sprawdzała (chyba dlatego, że zbyt mądrze mówiłem ).
Diabolko nie przejmuj się, też sobie jakoś poradzisz. Ja wprawdzie w tej sesji mam zaledwie 4 egzaminy, ale za to w następnej z 6 lub 7. Więc rozumiem Twój ból!
Może opikietujemy Uczelnie i urządzimy jakiś strajk? Co Ty na to
  Temat Ogólny
p.s.men zapowiedzialo cos gorszego na maturze--szczegolowe testy sprawdzajace znajomosc lektur..to juz nowy minister ledwie zaczal urzedowanie...
  Jakie srednie IQ ma mieszkaniec USA ;]
Ogólnie to dobór lektur leży i kwiczy.

Na szczęście rzadko zdarzają się polonistki takie, jak ta, która uczyła eye w liceum i robiła kartkówki z naprawdę szczegółowej znajomości lektur (np. kolor ścian w określonym miejscu, co leżało na stole, itp.). No i co z tego, że takich rzeczy nie ma w ściądze, skoro nie są nikomu na nic potrzebne?

ale czy pojawiaja sie pytania, jaka nauka plynie z historii dla przyszlysz pokolen? Jakich bledow nie popelniac?

Taką filozoficzną historię to mógłbym mieć
IMHO niezłym byłoby wprowadzenie specjalnych testów i egzaminów na nauczyciela, wymagań pedagogicznych i psychologicznych oraz wprowadzenie zwrotnej kontroli ich pracy [opartej na miarodajnych badaniach, a nie na lipnych wizytacjach dyrektorskich].

Agree. Ale spojrzmy prawdzie w oczy, dlugo na to trzeba bedzie czekac.

@Ethlinn: Agree (ehhh przyznawac racje heretykom... co za swiat ). Tak z kwestii przemyslen to szkola nauczyla mnie (jesli chodzi o przedmioty humanistyczne), ze tak naprawde dobra ksiazka czy dobry wiersz to naprawde dobra rozrywka, chwila zastanowienia czy po prostu oderwanie od rzeczywistosci. Z tym ze nie musi byc to ksiazka wspolczesna, bo co za roznica kiedy zostala napisana, skoro jest dobra. Zaluje niekiedy ze tak malo czasu poswiecilem w LO na czytanie lektur. Po wyjsciu z LO nadrobilem pare zaleglosci, jesli chodzi o lektury i jestem pozytywnie zaskoczony. No ale w koncu ja moge byc wariatem... znaczy "czlonkiem jednoosobowej mniejszosci" (kto wie z czego to cytat? :] )
  Matura 2009
No, ja już jestem po wszystkich pisemnych.
Polski rozszerzony, pisałam drugi temat, ten z metaforycznym znaczeniem drogi u Myśliwskiego, poszło mi świetnie (ale to tylko moje zdanie - może sie okażać, że się zupełnie nie wstrzelę w klucz), ale za to test - masakra...

Angielkski - rozprawka (wady i zalety bycia dzieckiem sławnych rodziców) - temat banalny, ale pare razy z rozpędu użyłam skrótu (don't zamiast do not) i boje się że mi za to jakieś punktny utną :/ w w części gramatycznej, słuchankach i czytankach żadnego błędu, ale fakt faktem że w tym roku angielski rozszerzony był na naprawdę żenująco niskim poziomie...

WOS - a ch*j go wie, jak wyszłam z sali to wydawało mi się, że nie poszło mi tak źle, ale im dłużej o tym myślę tym gorzej to wszystko widzę. Teraz to się nawet obawiam, że nie uzbieram tych cholernych 30% Jestem na siebie tym bardziej zła, że jak na poziom rozszerzony to arkusz nie był aż tak trudny, w porównaniu np. z poprzednim rokiem, ale zdziwiło mnie to, że było dużo takiej podręcznikowej wiedzy, a ja się zbyt dużo nie uczyłam, bo nastawiałam się bardziej na jakieś zadania wymagające logicznego myślenia, analizy albo znajomości wydarzeń bierzących ze świata. No nic, trochę dałam dupy z tym wosem, ale może nie będzie źle.

W ten piątek polski ustny, a ja nie przeczytałam ani jednej lektury ani nie napisałam pracy. Nie wiem, co zrobię... Dziś na pewno już nie idę spać, całą noc i cały czwartek będę coś kombinować, ale na pewno nie uzyskam takiego wyniku, jaki by mnie satysfakcjonował... Ale cóż, mogę winić tylko siebie i swoje lenistwo.
Później dwa tygodnie przerwy i ustny angielski (rozsz.) - czyli luzik, bez problemu, przypomnę sobie słownictwo i jestem gotowa.

Jeżeli w piątek będę jeszcze żyła po całym tygodniu, to jak pojdę pić tak nie wrócę do domu przez tydzień...
  Temat pornograficzno-polityczny :P
przeszedł, przeszedł. teraz nowy minister wymyślił coś zabawnego. mianowicie, zamiast prezentacji na języku polskim będzie szczegółowy test ze znajomości lektur. haaaaloooł, ratunku Oo
  Dzień jak co dzień part 11:)
A jutro test ze znajomości lektury );
A mi jeszcze 180 stron zostało.
Wcześniej przeczytałam, ale za chiny nic nie pamiętam.
  szkoła:]
Wymagana znajomość lektur na humanistycznym, a dzisiaj to! Test był zdecydowanie za łatwy!
  Lista lektur

A.Mickiewicz "Dziady cz.IV"


my "czytaliśmy"* też cz. III

*tzn. że ja i kilka osób pozytywnie przeszliśmy test znajomości lektury
Jak?? - nie pytajcie
  Etyka studiowania
nie wiem co Kant sadzil o koniecznosci studiowania, nic na ten temat nie mowilem;
Ja rozumiem samodoskonalenie jako rozwój jakichkolwiek swoich umiejętności (czyli uczenie się i ćwiczenie)

por. wyzej - w Polsce (i nie tylko) nie mozna byc prawnikiem bez dyplomu, nie mozna reprezentowac nikogo w sadzie bez aplikacji etc. studia sa niezbedne abym mogl sie doskonalic jako prawnik [sensu stricto nie largo]; podobnie ma np lekarz. A propos mnie mowie o tej drodze samodoskonalenia i po raz kolejny podkreslam - bez studiow jest przede mna zamknieta. [i w tym sensie obawiam sie ze spora czesc populacji stanie po mojej stronie, chociaz w tym ostatnim zdaniu moge sie rowniez mylic)

Testy na studiach nie są rzetelne, bo wszyscy wiedzą że nie są.
z tym "wszyscy" przesadzasz;
a wykazanie ze sa nierzetelne nie wymaga az takiego trudu - odrobina znajomosci statystyki i lektura np dowolnego rozdzialu wprowadzajacego podrecznika psychologii na temat testow (ot "Psychologia i życie" -tez o tym cos bylo).

moja przeslanka wartosciowana byla posrednio; przede wszystkim byl to truistyczny niemal aspekt braku rzetelnosci narzedzi ktore sluza do oceniania. Wykaz mi blad w rozumowaniu, gdyz per analogiam (yeah ): Twoj wlasnie komentowany argument moge wlozyc w kazda dyskusje.
jestem zwolennikiem indywidualnego podejcia; nie lubie takich jak wyzej uogolnien wiec powiem: zalezy od kontekstu. Dzialanie "moralne" tez jest dostosowaniem sie do warunkow.

Po prostu z mężem jest trudniej (załóżmy że jest stary, brzydki i ma problemy z potencją).
a jesli z mezem nie mozna, chyba ze wezmie pigulke?
[/quote]

Jeśli chodzi o UJot, to nawet pigułki nie pomogą
[/quote
  "Zemsta" Aleksander Fredro
Zemsta to najlepsza lektura jaką przerobiłam w gimnazjum.
Ach, Papkin *___*

Miałam nawet 6 z testu ze znajomości treści ^^""
  Projekt Magritte
Nieśmiało chciałem zauważyć, że wątek się rozrósł, ale jednocześnie nabrał cech "off topic". Może by go więc wydzielić? Sam ostatnio przez to się pomyliłem, bo o nauczaniu i nauczycielach pisaliśmy przy okazji tematu "Działalność edukacyjna".

Przeraża mnie to, co o czytelnictwie pisze Kolega Jerzy Szeja, ale to smutna prawda. Podsumujmy więc wszystko to, czym stoi polska oświata.

- czytelnictwo wśród młodych spada, czemu winne być mogą nowe media (jak i media młodzieżowe i styl życia przez nie propagowany),
- oświata jest słabo finansowana, nie można też już mówić o niej w kategoriach misji. W związku z tym w szkołach nauczają osoby, których poziom z reguły jest mierny,
- odgórnie oświatą zarządzają politycy, którym często brak stosownego wykształcenia i rozeznania (casus: "Zero tolerancji").

Co więc z tym począć? Oczywiście nie wierzę w magiczne rozwiązania, bowiem jedyną możliwością jest tu praca od podstaw. Ale gdzie zacząć - na górze czy na dole?

I jeszcze jedno wyjaśnienie. Nie miałem na myśli tego, by uczniowie dyktowali spis lektur. Chodziło mi raczej o to, byśmy pytali i zawsze wiedzieli, co młodzi czytają, bo wtedy łatwiej nam będzie nawiązać dialog.

A ponieważ temat zaczął się od stwierdzenia, iż gry komputerowe mogą się przyczyniać do spadku czytelnictwa (jak i wszystko inne, gry mają swoje dobre i złe strony - jak pavulon, który może i leczyć, i zabijać), proponuję mały eksperyment.

Przy założeniu, że mój projekt dyplomowy osiągnie stosowny poziom, można by było w danej grupie użyć gry jako testu. Połowa uczniów miałaby w nią zagrać, druga połowa - przygotować się "na sucho" na temat twórczości Magritte'a. Potem sprawdzilibyśmy dwie rzeczy - po pierwsze znajomosć tematyki, po drugie - czytelnictwo związane z tematem. Sam jestem ciekaw, czy gracze, chcąc przygotować się do sprawdzianu, sięgnęliby po źródła pisane, by o malarzu dowiedzieć się czegoś więcej, czy też poprzestaliby na fabule gry.
  Aparat rodzinny za ok. 2000PLN
Poczytałem, pooglądałem zdjęcia i nadal ciężko się zdecydować.
Wydaje mi się, że każdy z tych aparatów ma coś fajnego.
Jednak przy wszystkich tych aparatach na zdjęciach testowych mniej lub bardziej widoczne są szumy i 'fioletowe obwódki'. A jak to wygląda w rzeczywistości? Jak oglądam zdjęcia robione tymi aparatami to tych rzeczy aż tak bardzo nie widać a przy recenzjach i testach jest to bardziej widoczne? Czy to zależy od ustawień aparatu i biegłości fotografa?
W V1 podoba mi się to że przy słabym (zerowym?) oświetleniu jest możliwość robienia kolorowych zdjęć. Czy ktoś się orientuje jak to wychodzi w rzeczywistości? Jednak dużym minusem jest słaby akumulator.
S7000 mi się podobał od początku. Ma większy zoom (ale czy to 35mm wystarczy żeby zdjęcia grupowe nie stanowiły problemu?) i ten tryb Super Macro wydaje mi się ciekawy. Jego wadą jest koszt kart pamięci (jeżeli ktoś mi dokładniej powiedział jak to jest z tymi kartami CF to bym był wdzięczny). Wydaje mi się również, że zdjęcia nocne ładnie na nim wychodzą (czy do tego trzeba większej znajomości aparatu czy tryb auto sobie radzi z takimi zdjęciami?).
C-5060 wydaje mi się ciekawym aparatem. Mniejszy zoom od S7000 ale za to wide lepsze. Zdjęcia nocne wydają mi się ładne. Ruchomy wyświetlacz LCD może byc przydatny (chyba nie doczytałem w jakim zakresie można zmieniać jego położenie i jak wygląda sprawa wyświetlania obrazu na nim - czy obraz sam się 'dopasowywuje' do położenia wyświetlacza czy trzeba to zmieniać ręcznie w menu?). Tryb macro też wydaje się być dopracowany.
G5 również mnie zainteresował. Ruchomy wyświetlacz jak wyżej. Szybkość działania jest większa niż w innych aparatach. W testach miał największe 'fioletowe obwódki' ze wszystkich aparatów (czy to znaczy, że robi on gorsze zdjęcia, czy można ten efekt zlikwidować poprzez odpowiednie ustawienia?).
To takie moje małe porównanie (w pełni amatorskie i oparte na lekturze recenzji ze stron anglojezycznych więc jeżeli gdzieś napisałem coś źle proszę o poprawienie mnie ). Nie rozwiązało to mojego problemu za to troche poszerzyło wybór aparatu.
Chyba na razie najmniejsze szanse ma Sony DSC-V1 a największe Fuji FinePix S7000.
Jeżeli ktoś mógłby mi powiedzieć czy bardzo należy się przejmować zdjęciami zamieszczonymi w recenzjach (chodzi mi o te 'fioletowe obwódki' i szumy) i czy w każdym z tych aparatów jest to efekt, który można zniwelować ustawieniami aparatu.
Ale się rozpisałem.

Pozdrawiam

P.S.
Im głębiej w las tym więcej drzew.
  Matura...
Słyszałem ostatnio, że ustną maturę mają zastąpić testem (o zgrozo!!) ze znajomości lektur!!

Ale to też prawda co Przemek mówi - ta matura ustna jest tylko po to, żeby była..
  Matura...
Owszem aczkolwiek warto by ja zdać mimo wszystko

A co do testu ze znajomości lektur to jest to prawda i mój uroczy(?)....braciszek będzie musiał go pisać A ja nie
  Matura...
ustną maturę mają zastąpić testem (o zgrozo!!) ze znajomości lektur!!


hehe i w końcu nie będzie takiej sytuacji że ustną z polskiego zdaje 100 % maturzystów
ale śmiesznie
  Matura...

A co do testu ze znajomości lektur to jest to prawda i mój uroczy(?)....braciszek będzie musiał go pisać A ja nie

    nie zapominaj, że sługa też.

  Książki !
Chodziło mi o to, że np. na teście ze znajomości lektury nie znajdziesz pytań, które dotyczą szczegółowych informacji.
  boost::any i klasa, którą nie można kopiować bez jakikolwiek opakowań
Witam

Prosze sobie wyobrazic team zlozony z, powiedzmy, 15 osob, w ktorym
kazdy bedzie robil takei sztuki jak Kolega i sobie zdefiniuje swoej
wlasne, powiedzmy, "intelligent pointers"


To jest bardzo dobre pytanie i wizualizacja problemu. Jednak ona dotyczy
wszystkich i dotyczy coding standard. Kod OP jest dość przyciężkawy.
Jednak w każdym języku można taki zrobić. O czym świadczy portal WTF,
którego lekturę polecam w celu rozruszania mięśni odpowiadających za
śmiech.

Pytanie:

a) Jakie jest prawdopodobienstwo ze to wszystko bedzie dzialalo?


To czyli, kod OP. Od tego są unit testy.

b) Jak latwo bedzie testerom ("testerzy" to osobni faceci, a nei
developerzy) to wszystko pzretestowac?


Tester testuje, a nie bada kod. On ma dostać wytyczne co ma testować.
Zresztą większość błędów w szablonach pojawia się w czasie kompilacji tak
więc tester nic nie musi rozumieć z tego co jest wewnątrz klasy.

c) Jak latwo bedzie w programie dokonac zmian gdy klientowi cos sie
odwidzi?


To jest klasa ogólna, więc nie ma znaczenia co się klientowi widzi czy nie.

skorzystać z już istniejącego rozwiązania. Lepsze są klasy dedykowane niż
kombajny wszystko robiące. Zawsze powtarzam że w programowaniu obowiązuje
filozoficzna zasada Delty Diraca. Jak cos jest do wszystkiego to jest do
niczego.

d) Gdy do teamu przyjdzie 16 czlowiek, to ile czasu bedzie musial
spedzic zeby to wszystko odcyfrowac?


Niestety tak jest wszędzie. Do tego dochodzi sprawa tajemniczości w
językach. W szczególności marketingowe chwyty, które z rzeczy oczywistych
robią super-mega-hiper-ultra technologię o nazwie SMHUT. Są ludzie, którzy
nie potrzebnie wzniecają duże emocje w związku z takimi wybrykami natury.
Np. używanie frameworków do testowania, każdy ma swoje widzimisię. Albo jak
już odpowiadałem nt. Aspect..., czy SOAp, czy inny.

Poniewaz takie pytania wielokrotnie zadawano i wielokrotnie
odpowiadano, jak rozneiz wielokrotnie sie na takich rzeczach sparzono,
przemysl nei uzywa C++ albo w ogole, albo w postaci znacznei
zredukowanej, prawie ze do postaci "naked C".


Cytuję ogłoszenie:

C++ Developer London

Gifted C++ / VC++, OO, STL, Windows developer required to design and develop
high performance multi-threaded trading software for leading commodities
and energy traders, derivatives and foreign exchange houses. Previous
financial / banking experience NOT required. Passion for technology
ESSENTIAL!

Requirements: strong VC++ C++ OO STL, multi-threading experience developing
distributed solutions. Desirable: Boost library, Loki, design patterns,
client-facing experience.

I to co jest na końcu tego ogłoszenia nie jest osobliwe. Po prostu dziś do
wymagań znajomości C++ dochodzą szablony.

Takich ogłoszeń jest dużo.

W szczegolnosci, na ogol
programistom nei wolno definiwoac wlasnych "templates", moga to tylko
robic clonkowie "architectural group" po szczegolowym uzasadnieniu ze
to jest koneiczne.


W pewnym sensie to dotyczy każdego języka, który umożliwia
metaprogramowanie, czy to jest python, czy C++.

Ciekawy jestem jak Java radzi sobie bez generiksów? Jeśli ktoś powiedziałby
mi że nie mogę robić generiksów, tylko dlatego, że ktoś tego nie rozumie,
to śmieję się mu prosto w twarz. I są dwa wyjścia, albo wymuszam douczenie
się generiksów przez tamtego pracownika, albo zmieniam pracę, bo mi poziom
nie odpowiada.

Wersja trzecia. Sprzęt na, którym będzie pracował soft nie obsługuje pewnych
ficzerów języka. To jest nie zależne od ludzi i wtedy się dopasowuję - np.
na procesorach DSP często STL jest zredukowana, albo jej nie ma wcale, co
nie zmienia postaci rzeczy, że C++ działa.

To tak na marginesie, zupelnie.


Jeżeli margines dotyczy tylko i wyłącznie kodu OP, to jest cenny, bo OP
zazwyczaj generuje taki dziwne konstrukcje.

Jeśli dotyczy programowania w ogólności jest wyłącznie wycinkiem spojrzenia.
Bo to są firmy, którym zależy na tym, aby pracownicy używali najnowszych
technologii, czy sposobów programowania, aby nie okazało się że w pewnym
momencie budzą się z ręką w nocniku. To dotyczy każdego języka i każdego
programisty.

Pozdrawiam.

  BlackFishSQL - tabele i widoki systemowe -TableExists


| Co do mnogości środowisk uruchomieniowych - BlackFish może działać
| jako baza desktopowa i wtedy faktycznie mnogość ma miejsce. Kiedy
| mowimy o instalacji serwerowej to możemy conajwyżej mówić o mnogości
| środowisk w których działa klient BlackFisha.

Srodowisko nie oznacza systemu, ale calosc - system + sprzet. Kombinacji
jest naprawde wiele.


A mógłby Pan to jakoś skonkretyzować a propos BlackFisha? Zawsze mi się
Panie Przemku zdawało, że OS jest m.in. po to, żeby izolować software od
sprzętu. Jeśli ktoś postawi BlackFisha z bazą na dajmy na to jakimś
RAIDzie/SCSI i będzie mu się to wypierdalać z powodu takiego a nie
innego kontrolera RAID i/lub takiego a nie innego kontrolera SCSI to nie
jest to problem z BlackFishem tylko z tym kontrolerem i potencjalnie
objawiającym się w zupełnie nie-BlackFishowych operacjach.

Tu zresztą w przypadku WIndowsa o tyle przyjemniej, że do wyboru - jeśli
idzie o system plików - ma Pan tylko NTFSa, chyba że chce się Pan bawić
w FAT32 czy coś. No i chyba że baza może i chodzi na raw device. Pod
Unixami wybór ma Pan zazwyczaj większy, pod Linuxem jeszcze większy.

| Co do czasu potrzebnego na przetestowanie: nie wiem co konkretnie ma
| Pan na myśli.

Po prostu, ze testowanie wszystkich popularnych konfiguracji troche
potrwa. Chyba ze testujemy na tym co mamy i liczymy sie pozniej z
problemami typu: Panie a na takim a takim sprzecie /systemie mi nie
chodzi / wiesza sie/ wywala...


Panie Przemku, niech Pan się zdecyduje - albo mówi Pan o testowaniu mało
popularnych rozwiązań jak BlackFish albo mówi Pan o testowaniu
"wszystkich popularnych konfiguracji". Nagle wypączkował Pan kompletnie
zmieniając punkt zaczepienia. Nie mówimy o testowaniu X w miarę
dojrzałych rozwiązań bazodanowych na Y wariantach Windows na Z możliwych
rozwiązaniach sprzętowych, tylko - po -prostu - o BlackFishu, czyli
rozwiążaniu nowym i póki co mało popularnym.

| Czas w sensie ścisłym - cóż, środowiska uruchomieniowe z Redmond mają
| tendencję do szybkiego zamulania się, począwszy od hotfixów do
| hotfixów a skończywszy na puchnącym rejestrze i rozmiatym robactwie.
| Ale to jest po prostu wliczone w koszty związane z tym "systemem
| operacyjnym".

Uprzedzenie i nieznajomosc...


Nie "uprzedzenie" tylko systematyczna lektura np. Secunii i obserwowanie
jak co chwila MS usiłuje łatać coś co już łatał n razy. Z perspektywy
tej lektury wychodzi na to, że flagowe produkty MS są nenaprawialnie
zabugowane.

Nieznajomość? Oczywiście, że tak. Szkoda mi czasu na osiąganie
"znajomości" Windowsa, są znacznie ciekawsze i lepsze systemy.

Windows tez trzeba umiec skonfigurowac.


Jasne, że tak. Chylę czoła przed prawdziwymi fachowcami od Windows, mi
by się nie chciało w tym chłamie grzebać.

Nawet nie rozwine dalej tego wątku.


Oczywiście, niech Pan nie rozwija, bo wątpię czy by mnie Pan czymś
zaciekawił w tej sprawie.

| Jeśli chodzi Panu o czas w sensie rozmiaru bazy to można to w miarę
| sensownie zasymulować, w czym problem? Nie mówię, że to całkiem
| proste, ale się da.

A co do tego to sie zgadzam. Test wydajnosci bazy (pojemnosc, transfery
itp) nie sa wiekszym problemem.


No to milo że przynajmniej co do tego się zgadzamy. :-)

Pozdrawiam,

Piotr Hosowicz

  Proste zadanie....
 Ja lubie czytac ksiazki, ale te, ktore sam wybiore. A to o wyobrazni to wymysl
 jakiegos chorego czlowieka. Filmy takze rozbudzaja wyobraznie, tyle ze nie
 wszystkie.
troche. przeciez juz nie musisz sobie wyobbrazac jak wyglada pokoj. bo widac.
nie musisz wyobrazac sobie jak dana osoba jest ubrana bo widac.
dalej twierdizsz ze kozystasz w takim samym stopniu z wyobrazni ?


Ogladajac filmy nie korzystam z wyobrazni, co nie oznacza, ze one jej nie
rozbudzaja.
Prawie wszystko, co sobie wyobrazasz jest zaczerpniete w mniejszym, lub
wiekszym stopniu z tego, co kiedys widziales. Czy potrafisz np. wyobrazic
sobie 4-wymiarowego potwora? Jest to dosyc ciezke, nie?
Ogladajac filmy poszerzasz swoja "baze" przezyc i moga byc one zrodlem
wielu kolejnych wyobrazen, co szczegolnie widac podczas Swiadomych Snow,
ktore sa najwiekszym z mozliwych testow wyobrazni.
Przed obejrzeniem Matrixa do glowy mi nie przyszly niektore rzeczy, ktore tam
sie dzialy.
Ponadto wyobraznia to nie jest jedynie obraz, ale takze i zdarzenia, tutaj sytuacja
wyglada tak samo w ksiazkach, jak i w filmach - mozesz zastanawiac sie, co
bylo dalej, po zakonczeniu filmu, ale w przypadku filmu jest wiecej
niedopowiedzen, co sprawia, ze musisz bardziej rozbudzic swoja wyobraznie.

 Wolisz, aby Polacy ogladali sie tylko na przeszlosc i nie patryzli w
 przyszlosc?
Zle mnie zrozumiales. nie _Tylko_ na przeszlosc ,ale czerpac z tej przeszlosci


Czerpac mozna z przeszlosci najswiezszej - maks. 100 lat, starsza wystarczy
znac w stopniu podstawowym. Czy informacja o tym, ze YY krolem byl XX, a
ZZ krolem byl XXX w czyms Ci pomoze?

Po to zeby cala europa sie z nas nie wysmiewala. pomalu poziomem
intelektualnym
uczniow wyrownujemy z ta upragniona ameryka,gdzie 90%ludzi nie wie gdzie
lezy
Cejlon czy inna egzotyczna kraina jak Polska.
Wyrasta nam pokolenie DEBILI i IGNORANTOW !!!


Ja tez nie wiem, gdzie lezy Cejlon...
[30 sekund pozniej, ze stoperem w reku!]
Juz wiem!
Cejlon, wyspa na Oceanie Indyjskim, na południowy
wschód od wybrzeży Indii, oddzielona od nich cieśniną Palk.
Mapki nie wysle, bo po grupa nie akceptuje binariow.

Lepiej byc waskim specjalista, ktory zna sie bardzo dobrze na swojej
pracy, niz bezrobotnym docentem, ktory zna sie na wszystkim po trochu.
Nie dojdziemy nigdzie, jesli kazdy bedzie "sredniakiem", a wlasnie takich
ludzi wspiera szkola.
Popatrz na slawnych ludzi, czy oni znali sie na wszystkim? Nie, bo gdyby
mieli sie wszystkiego na raz uczyc to nie znalezliby czasu na swoje
zainteresowania. Edukacja ogolna? Oczywiscie, ale w podstawowce.
Jesli nie jestem geografem to nie potrzebna jest mi informacja o tym, ze
Stany produkuja najwiecej czegos-tam, a w Chinach jest duzo kopalni
czegos-tam-innego. Zamiast tego bardziej przydalaby mi sie znajomosc
obslugi MySQL w Perlu.

taa...i co dziennie to zaqwasz... a swistak..itd...


Nie zaqwam, bo na szczescie nie musze. Mam sciagi i wolny wstep na
studia. Ale szkola powinna byc tak zbudowana, aby sciaganie i uciekanie
z lekcji bylo postrzegane przez samych uczniow jako cos zlego.. Na zachodzie
nie sciagaja, bo w szkole mniej sie musza uczyc.

Naprawde nie widzisz zadnej roznicy ???
A czy slowo (trudne bedzie ,uwazaj) "kontekst" cos ci mowi ? A moze
 "realia epoki" ?


Na cholere mi znajomosc realiow epoki? Faktycnzie, troche to jest ciekawe,
ale jak cos mnie interesuje to otwieram MSIE, "wiem.onet.pl" i w ciagu 30
sekund mam obraz tego, co chce wiedziec.

Wcale nie. Afaik to szkola ma rozwijac samodzielne myslenie a nie kopiowanie
z szablonow.



przekazac. Niedawno nauczycielka poswiecila lekcje i nam to wytlumaczyla.
Nauczyciele chcieliby isc swoim programem, ale nie moga i dlatego jestem
za Korwinem Mikke :)

 A na cholere mi informacja, ze 1000 lat temu istanialy jakies-tam gatunki?
 Po to, aby moc kiedys powiedziec: "wiem, wiedzialem!".
chociaz by po to. dla wlasnej satysfakcji.


Wole poswiecic swoj czas na cos pozytecznego, a nie na poznawanie glupot.
Wieksza satysfakcje mam z zarabiania kasy na rzeczach, ktorych sie uczylem,
niz z odpowiadania na pytania przed ekranem telewizora.

 A jak przerabia zwykle lektury to *wszystkim* to zwisa. A cos nowszego
 mogloby
 zainteresowac przynajmniej te kilka osob.
Ok. to wez sie w sobie i zaproponuj jej/my to ?


Nauczycielka nie moze - ogranicza ja program.

Merlin

  media
http://wiadomosci.onet.pl/2681,1737139,chca_zdawac_jeszcze_raz_bo_nie_czytali_lektur,wydarzenie_lokalne.html

Chcą zdawać jeszcze raz, bo nie czytali lektur
Egzamin gimnazjalistów.

"Polska Gazeta Krakowska": Uczniowie z Gimnazum nr 2 w Brzeszczach (pow. oświęcimski) chcą jeszcze raz pisać egzamin gimnazjalny. Pojawiły się na nim pytania dotyczące lektur, których klasy nie zdążyli omówić. Centralna Komisja Egzaminacyjna nie wie, co robić.
Chodzi o "Kamienie na szaniec" i "Syzyfowe prace". Uczniowie mówią, że nie mogli się odnieść do książek, o których nie mają zielonego pojęcia. Do identycznej sytuacji doszło w gimnazjach w Miechowie i Chełmcu (pow. nowosądecki). W Chełmcu klasa IIIa omówiła lektury, a IIIb nie zajrzała do tych książek – informuje "Polska Gazeta Krakowska".

W lepszej sytuacji są uczniowie szkół, w których poloniści nie zdążyli z jedną lekturą. W krakowskim gimnazjum nr 6 uczniowie dwóch klas znali tylko "Kamienie na szaniec". "Syzyfowe prace" poloniści zostawili na koniec roku.

Dlaczego nauczyciele nie omówili lektur? - W założeniach programu, który realizuję, książki te mają być omawiane pod koniec trzeciej klasy - wyjaśnia Elżbieta Jarosińska ze szkoły w Brzeszczach. Nauczyciele, planując lekcje, biorą pod uwagę cały rok szkolny. Tymczasem gimnazjaliści piszą testy w kwietniu. - Władze oświatowe powinny jasno określić, czy uczymy tylko do egzaminu, czy przez cały rok - podkreśla Małgorzata Dzwinel, dyrektor Gimnazjum nr 6 w Krakowie.

W poprzednich latach na teście humanistycznym gimnazjaliści sami decydowali, o jakich utworach będą pisać. Wymagano od nich, by posłużyli się wybranymi przykładami z literatury lub sztuki.

Tegoroczne wymagania co do znajomości lektur wywołały zdziwienie. - Po raz pierwszy od 10 lat uczniowie klas III mieli wykazać się znajomością treści lektur. Nikt wcześniej nie sygnalizował zmian. Uczniowie zostali skrzywdzeni - mówi Agata Król-Mirek, dyrektorka gimnazjum im. Józefa Dietla w Krynicy.

Szef OKE przyznaje, że nie wiadomo jeszcze, czy z powodu nieomówionych lektur egzamin może zostać powtórzony. Kuratorium zapowiada kontrole w szkołach, w których poloniści nie omówili lektur.

..........................................................................................................

"Tegoroczne wymagania co do znajomości lektur wywołały zdziwienie. - Po raz pierwszy od 10 lat uczniowie klas III mieli wykazać się znajomością treści lektur."

Żeby wymagać od biednych uczniów znajomości lektur? SKANDAL! Ja pierdole co to sie robi, to jest jakaś masakra !!!
 



Test z lektury
Test sprawdzający znajomość lektury
terrorystyczne XXI wieku
terroryzmu we współczesnym
tester kabli sieciowych i telefonicznych
test z j
termometr do samochodu
testament 39 the new order
Terrorist Takedown 2
test inteligencji emocjonalnej
Test prędkości łącza
testamentu z wydziedziczeniem
TEST KOMPETENCJI DLA GIMNAZJALISTÓW
terroryzmem w Europie
test na narkotyki
  • egzaminy gimnazjalne jaworzno
  • mniejszoB6ci narodowe na B6wiecie
  • komis zywiec
  • ccvn karta
  • type 0 negative